Czy Bitcoin to piramida finansowa?


bitcoin piramidaW ostatnich tygodniach bardzo wiele dzieje się w sieci w temacie Bitcoina i jego „podejrzanego” sukcesu, oraz i ryzyka, jakie może się wiązać z kupowaniem i posiadaniem tej kryptowaluty.

Większość szanowanych instytucji rządowych i państwowych (jak w Polsce NBP, KNF, UOKiK) , prasy, telewizje (bez względu na to, czy prywatne czy państwowe), i mediów nie tylko z Polski ale i z całego świata prowadzi intensywne kampanie informacyjne dotyczące Bitcoina i kryptowalut.

Z jednej strony takie kampanie są bardzo dobre, bo przedstawiają ludziom autentyczne ryzyko, jakie wiąże się z inwestowaniem w tego typu „rzeczy”, (a ryzyko straty jest zawsze i wszędzie), ale z drugiej strony nierzadko wprowadzają też ludzi w błąd, sugerując rzeczy takie jak chociażby to, że Bitcoin jest piramidą finansową, że zarobią w nim tylko pierwsi, że żeruje na naiwniakach marzących o fortunie, pozbawi ludzi pieniędzy, okradnie, oszuka itd itd.

Wsłuchując się w to, co prezentowane jest w mediach, można wręcz odnieść wrażenie, że jest to jakiś zmasowany atak na Bitcoina, lub też próba rozpaczliwej ochrony obywateli przed utraceniem przez nich pieniędzy. Ale bez emocji, bo nie chciałabym tu pisać o tym jakie ryzyko jest w każdej innej inwestycji, jaką mamy na rynku, ani o kryzyzysach finansowych do których jak dotąd doprowadzały banki, a nie jakiś tam Bitcoin, ani o tym, że przed obłędnymi ratami kredytów we frankach, które mogły się zdarzyć (i się zdarzyły), nie ostrzegano tak intensywnie przed paroma laty, ani wreszcie o tym, że każdy ma prawo do dysponowania własnymi pieniędzmi tak, jak chce, pod warunkiem, że ma ŚWIADOMOŚĆ ryzyka i nie robi innym krzywdy.

Ok, ale skupmy się na konkretach.

Czy Bitcoin to piramida finansowa?

Postaram się krok po kroku, a Wy sami oceńcie, jak jest.

 

Elementy typowe dla piramidy finansowej czyli tzw. schematu Ponziego vs Bitcoin

 

1.Kwoty wpłacane przez nowych inwestorów finansują wypłaty na rzecz wcześniejszych inwestorów. Wypłaty „starych” uczestników systemu pochodzą z wpłat nowych, a nie z zysków firmy.

Czegoś takiego nie ma w Bitcoinie.
Obowiązuje tutaj taka sama zasada jak na giełdach walut tradycyjnych: ktoś kupuje Bitcoina, ktoś inny go sprzedaje. Tak samo jak ktoś kupuje dolary, a ktoś inny je sprzedaje. Kupujący sam wybiera moment kiedy chce kupić, a sprzedający sam decyduje czy i kiedy chce sprzedać. Zyski użytkowników pochodzą z najzwyczajniejszych transakcji kup-sprzedaj.

 

2.Organizator piramidy finansowej początkowo wypłaca środki kolejnym uczestnikom, ale z czasem gdy starych użytkowników jest więcej niż nowych – nie ma środków na wypłaty i ludzie tracą pieniądze, i nie otrzymują wypłat.

Bitcoin nie ma „organizatora” ani właściciela.
To kryptowaluta, którą możesz kupić i sprzedać kiedy chcesz, po takim kursie jaki jest aktualnie na danej giełdzie i w momencie kiedy sam chcesz go kupić lub sprzedać. Nie ma tu żadnego systemu „uczestnictwa”. Pieniądze można stracić wtedy, gdy kupiłeś drożej, a sprzedałeś taniej. To Ty decydujesz kiedy kupisz i kiedy sprzedasz.

 

3.Piramida pokrywa swoje straty z wpłat nowych inwestorów

Jak wcześniej: Bitcoin nie jest żadną firmą, która pokrywa swoje straty, czy ma jakieś straty. Kurs tej kryptowaluty może się zmieniać mniej więcej tak samo jak kurs dolara, franka szwajcarskiego, czy złotówki. Jeśli kurs spada i inwestor sprzeda swoją walutę lub kryptowalutę, to traci na tym spadku. Jeśli kurs rośnie, i inwestor sprzeda swoją walutę lub kryptowalutę, to zyskuje na tym wzroście.

Kurs Bitcoina tak samo jak kurs innych walut, kryptowalut czy akcje spółek giełdowych – jest podatny na spekulacje dużych graczy i może się zmieniać.

 

4.Schemat piramidy upada, kiedy organizator znika ze środkami lub kończy się napływ nowych inwestycji.

Bitcoin nie może „zniknąć” ze środkami, bo nie ma żadnego organizatora, który mógłby to zrobić.

Bitcoin jest siecią „rozproszoną”, w której są różni gracze i gracze Ci, sprzedając Bitcoina mogą zrealizować zyski i np.zdecydować, że „więcej nie grają”.

 Jeśli wiele osób zdecyduje, że nie będzie kupowało już Bitcoina lub przestaną wierzyć w jego przyszłość, to owszem, zmniejszy się napływ nowych inwestycji, i wtedy kurs Bitcoina może mocno spaść, bo nie będzie na niego zapotrzebowania (nawet do zera).

 Podobnie jeśli wszyscy nagle przestaną kupować dolara, posługiwać się złotówkami, czy kupować akcje spółek giełdowych. Wtedy ich kurs i wartość również mocno spadną (nawet do zera).

 

5.W piramidach obiecywane są często gwarantowane stałe stopy zwrotu np. 5% miesięcznie.

W Bitcoinie nie ma żadnych stóp gwarantowanego zwrotu.
Jeśli kupisz tanio i sprzedasz drogo – zarobisz.
Jeśli kupisz drogo i sprzedasz taniej – stracisz.
Proste zasady kup-sprzedaj.

 

6.Organizator piramidy „wciąga” nowe osoby do systemu, i zachęca ich do wciągania kolejnych osób, wynagradzając ich za to prowizjami. Każdy uczestnik może zarabiać na nowych uczestnikach.

Bitcoin nie ma żadnego organizatora, i kupuje się go po prostu na różnych giełdach kryptowalut oraz w kantorach. Tak samo jak dolara możesz kupić na giełdach,w kantorze czy w innych punktach takiej sprzedaży.
Jeśli sugerujesz komuś zakupienie Bitcoina, to NIE otrzymujesz za to od Bitcoina żadnej prowizji i Bitcoin Cię za to nie wynagradza, bo to nie jest żadna firma, a kryptowaluta.
Tak samo, jeśli sugerujesz komuś zakupienie Dolara, to NIE otrzymujesz za to od Dolara żadnej prowizji i Dolar Cię za to nie wynagradza, bo to nie jest żadna firma, a tradycyjna waluta.

 Owszem, Bitcoina można kupić poprzez giełdy i kantory, które mają swoje programy partnerskie i mogą Ci dać prowizję za zaproszenie do nich nowego klienta, ALE to nie Bitcoin płaci wtedy prowizje, a konkretny kantor czy firma, któremu zależy na większej ilości użytkowników.

 Podobnie wygląda to w przypadku programów partnerskich w tradycyjnych kantorach. Przykład: platforma wymiany waluty Kantor.pl posiada program partnerski, w którym można zarobić zapraszając do niego osoby, które np chcą kupować i sprzedawać waluty tradycyjne: dolara, euro, franka szwajcarskiego itd.
Jak na zdjęciu z kantor.pl: 

Ale… to kantor płaci im prowizje za nowego klienta, a nie stricte waluta jaką jest Dolar, czy Euro.

 

7.W piramidach często stosowany jest marketing wielopoziomowy (MLM)

Bitcoin nie jest oparty o ŻADEN marketing wielopoziomowy. Żadnych prowizji, reflinków, dodatkowych zysków z systemu marketingowego, żadnych łańcuszków pośredników.

 

8.Ceny i wynagrodzenia w piramidzie ustala organizator.

 Bitcoin nie ma organizatora, ani żadnego centralnego zarządcy projektu.
 Cena i kurs Bitcoina są zależne od prawa popytu i podaży, i nie są też przez nikogo narzucone z góry.
 Cena i kurs Bitcoina są podatne na spekulacje – tak samo jak kursy walut tradycyjnych, czy ceny akcji spółek notowanych na giełdach.

 

9.W piramidach organizator często przyznaje dywidendy, odsetki czy wysokie procenty i bonusy za sam fakt kupienia tego, co oferuje piramida.

Za kupienie i posiadanie Bitcoina NIE otrzymuje się żadnych dywidend, odsetek ani prowizji.

 Jedyne co możesz zrobić z kupionym Bitcoinem to go trzymać, lub sprzedać, lub ewentualnie zapłacić nim w punkcie, który umożliwia przyjmowanie płatności w Bitcoinie.
 Dla porównania: Jedyne co możesz zrobić z kupionym dolarem to go trzymać, lub sprzedać, lub ewentualnie zapłacić nim w punkcie, który umożliwia przyjmowanie płatności w dolarze.

 

Do artykułu wykorzystałam:
A.Ogólnie dostępną definicję piramidy finansowej
B.Materiały z prezentacji ” Czym są piramidy finansowe i dlaczego bitcoin nią nie jest?” (prof. Krzysztof Piech , Uczelnia Łazarskiego, Katedra Miedzynarodowych Stosunków Gospodarczych, Central European Digital Payments, Warszawa, 13 grudnia 2017, link https://www.slideshare.net/krzysztof_piech/czym-s-piramidy-finansowe-i-dlaczego-bitcoin-ni-nie-jest )

C.Live Szczepana Bentyna z 19 grudnia 2017 (do obejrzenia na jego profilu na FB)

 

Na koniec: Wartość Bitcoina zależy od wiary w to, ile może on kosztować w przyszłości, a nie od jego faktycznej, wewnętrznej wartości.

 Jeśli wiara ludzi w ideę Bitcoina upadnie, lub „znudzi im się”, wtedy również wartość Bitcoina spadnie, a jego cena w przyszłości może być „żadna”. Jeśli natomiast wiara ludzi w ideę Bitcoina, czyli coś, co omija znany nam system bankowy, – będzie rosła, wtedy również będzie rosła i wartość Bitcoina oraz jego cena w przyszłości.

Bitcoin podobnie jak i inne kryptowaluty, z pewnością są niezwykłym eksperymentem, który niesamowicie wciągnęły setki tysięcy ludzi na świecie. Jakkolwiek należy pamietać, że inwestując w Bitcoina, inwestujemy tu w pewną ideę : która może się ziścić, ale wcale nie musi. I która ulega spekulacjom, na których można stracić w przypadku tzw „pęknięcia cenowej bańki”.

Jedno jest jasne: Bitcoin nie jest piramidą finansową.

I tylko od Ciebie zależy, czy chcesz go kupić, czy też nie.
Podobnie jak i tylko Ty ponosisz odpowiedzialność za swoje decyzje.
Ryzyko jest wszędzie.
Tak samo jak i możliwości.
.

12 komentarzy

Ta strona nie zbiera adresów e-mail.
Do dodania komentarza wystarczy podpis/ksywka i sam komentarz :)

Dodaj komentarz


1) Podanie e-maila NIE jest wymagane do dodania komentarza.

2) Jeśli chcesz przy komentarzu zostawić link do swojej strony (nie mylić z czystym reflinkiem),
pamiętaj, że opublikuję go wyłącznie wtedy, jeśli komentarz będzie wartościowy, nie spamerski
i będzie miał min 300 znaków.
:)