Czy produkty Aegea działają na wszystkich?

aegeaJuż samo to pytanie wydaje mi się… no cóż, bzdurne, ale sporo osób je zadaje, dlatego chciałabym się do niego ustosunkować.

Otóż, moi drodzy: w mojej indywidualnej opinii nie ma czegoś takiego, jak produkt, który działa na wszystkich.

I wbrew temu, że na mnie akurat Aegea działa, podobnie jak i na część znajomych, z którymi o tym rozmawiałam, to założę się o wszystko, że znajdą się również osoby, na które produkty Aegea działać nie będą. Z całym szacunkiem dla technologii, odkryć fizyki kwantowej, wynalazków Nicola Tesli, firmy Aegea, itd. itd. – no nie ma siły, żebym uwierzyła, że istnieje Coś, co działa na wszystkich. 🙂

Tak, być może jestem sceptykiem, ale staram się też myśleć racjonalnie, a nie opierać tylko na życzeniowym podejściu do świata (bo pewnie, że życzyłabym sobie, żeby hologramy działały na wszystkich, żebyśmy wszyscy byli zdrowi, piękni, młodzi, nieśmiertelni itd. itd.). No ale tak nie będzie:)

 

Dlaczego to mówię?

Zauważyłam, że wiele osób pokłada w hologramach Aegea ogromną nadzieję na to, że pomogą im one w łagodzeniu różnych dolegliwości, bólu, dyskomfortu itd. itd.
I pewnie sporej części osób pomogą, ale będzie też grupa osób, która efektu nie poczuje (wg mnie to po prostu kwestia czasu).

 

Spróbuję pokazać Ci to z innej strony:

Czy na wszystkich działa jeden, ten sam „cud suplement” reklamowany w Tv 150 razy dziennie? Nawet jeśli ma wszelkie badania zrobione na tip-top itd? Otóż Nie. Nie działa on na wszystkich. Gdyby tak było, nie byłoby sensu produkować innych i wszyscy wcinaliby ten sam przez resztę życia.

Czy na wszystkich działają tabletki „cud-smoksan”, na rzucanie palenia?
Nie. Niektórzy mogliby zjeść ich tonę i nie rzucą, bo nie chcą rzucić.

Czy szpinak wszystkim podniesienie poziom żelaza, jeśli będą go jeść codziennie?
Nie. Bo niektórzy nie będą go jeść codziennie, a nawet nie dadzą rady jeść go przez choćby 2 dni.

Czy cukierki na ból gardła np. taki „kaszlo-odkrztusin” będą działać na absolutnie każdego?
Oczywiście, że nie. Różne organizmy, różni ludzie, różny kaszel, różne potrzeby. Gdyby „kaszlo-odkrztusin” działał na wszystkich, to nie kupowalibyśmy nic innego.

Czy 1 antybiotyk uleczy każdego chorego na tą samą chorobę? Np. na grypę?
No nie. Różne organizmy, różni ludzie.

Czy zabieg wszczepienia by-passów każdemu uratuje życie?
No nie, wystarczy poczytać w necie, znajdziesz historie osób, które umarły w trakcie takiej operacji.

Czy piwo na każdego działa tak samo?
Czy śmietana i mleko są dobre dla każdego?

Czy każdy telefon działa tak, jak chciał producent?
Pamiętacie te akcje z wybuchającymi Samsungami jednej z serii? Swojego czasu była w sieci masa przypadków gdzie telefon wybuchł właścicielowi w twarz. No chyba tego raczej nie chciał producent…

Wg mnie (i możesz się z tym zgadzać, albo nie):

Nie ma czegoś takiego, żeby pomagało absolutnie każdemu. Ludzie mają różne blokady wewnętrzne, różne schorzenia, różne opory, różny wiek i idący za nim stan zdrowia, różne podejście do życia, różny poziom pozatykania układu energetycznego, różny poziom zawalenia organizmu toksynami, różną wiedzę, a nawet różną cierpliwość itd. itd. I nie każdy produkt na nich zadziała, a ja nie wierzę w perpetuum mobile działające perfekt na każdego.

Ciekawostka 1

Zauważyłeś na pewno, że w niektórych krajach (np. w USA) można w ofercie ograniczonej zamówić 6 dniowe próbki hologramów Aegea. Jest to taka jakby „próbka testowa” za którą płaci się mniej (tylko koszt wysyłki) i dostaje kilka hologramów CBD i Nitro do przetestowania.

I teraz spójrzmy na obrazek, który pokazuje jak szybko można poczuć efekt działania produktów Aegea:

czas efekty

 

Jeśli 30% osób czuje efekt (jakikolwiek) w 30 minut,
a 40 % czuje efekt w 24 godziny, to razem daje to nam 70%.
Czyli jeśli osoby, które kupią „6 dniowy zestaw testowy” – znajdą się w tych farciarskich 70% to poczują efekt.

Ale.. zostaje jeszcze kolejne 30% osób, które wg w/w zdjęcia efekty czują np. dopiero po 2-4 tygodniach! I te osoby, (aż 30%), jeśli kupią „próbkę” to stwierdzą, że produkt na nich zupełnie nie działa i to wszystko to pic na wodę fotomontaż 😉

Załóżmy, że akurat testowe próbki zamówi większa liczba osób z tych 30% na końcu.
Możliwe? Jasne, że tak.
I to będą osoby, które będą przekonane, że produkt na nich nie działa. Albo, że w ogóle nie działa.

 

Ciekawostka 2

Firma Aegea daje 14 dni na zwrot produktu, jeśli uznamy, że on na nas nie działa i wtedy firma zwróci nam środki. Ok, super.
No ale… co jeśli będziemy w tych 30%, które efekty (jakiekolwiek) odczują po 2-4 tygodniach?

Haaa… wtedy oddamy produkt po 14 dniach, żeby zdążyć ze zwrotem pieniędzy, i nie dowiemy się czy faktycznie produkt na nas nie działa, czy tylko nie używaliśmy go dostatecznie długo.

Tu podam przykład suplementów: niektórzy biorą suplementy przez miesiąc, a potem rzucają to „w pip”,  bo „nie działa”. A suplementacja wymaga regularności i to nierzadko w towarzystwie np. z dietą, wodą itd. I miesiąc na odczucie efektu to często zdecydowanie za mało.

 

Ciekawostka 3

Na obrazku z efektami (jak szybko poczuję efekt) w ogóle nie uwzględniono choćby 1 % osób, które efektu nie poczują wcale nawet po dłuższym działaniu. Nie rozumiem dlaczego, ponieważ w mojej (i tylko w mojej opinii) skoro nie istnieje produkt, który w 100% działa na wszystkich, to znaczy, że ten przynajmniej 1% tych, na których NIE zadziała powinien być tam uwzględniony.

Nawet jeśli twórcy są całkowicie pewni, że działa na wszystkich, i nawet gdyby były już opublikowane badania o skuteczności produktu (a tych jeszcze firma nie opublikowała) to… no nie jestem w stanie w to uwierzyć 🙂
Sorry.

 

Ciekawostka 4

I to jest zarazem powód dla którego nie jestem w stanie uwierzyć, że produkty Aegea będą działały na absolutne 100% osób:
UWAGA:
Każdy, ale to każdy produkt może mieć… wadę produkcyjną…!

W momencie otrzymania przesyłki mamy kartę, hologramy, zaczynamy używać ALE… nie wiemy, czy np. produkt nie został w jakiś sposób uszkodzony w transporcie i to, co na nim zaprogramowano, nie działa.
Albo co lepsze np. w trakcie programowania produktu (hologramy) zdarzy się taki oto durny przypadek (wymyślam sobie): jedna kartka z hologramami skleiła się z drugą i pierwszą zaprogramowano super, a drugą wcale, i ta druga trafiła do nas 🙂
Możliwe? Oczywiście.
Proste, ludzkie rzeczy, które zawsze mogą się zdarzyć.

Karta kwantowa nie ma żadnego przycisku „włącz” który pokazuje np. na zielonym pasku, że karta działa i zostały jeszcze 3 lata jej używania. Nie ma też opcji „start”, ani sposobu na sprawdzenie, czy na pewno gdzieś tam na etapie produkcji nie wydarzył się jakiś fuck up.

Z innej beczki: Kilka lat temu wyjechaliśmy z salonu na „F” nowym autem, prosto z fabryki, cacy glanc. I co? I po miesiącu na kolejny miesiąc trafiło do serwisu, bo wada fabryczna…
No takie rzeczy się zdarzają, po prostu.
To jest biznes, produkcja, życie a nie Bajka o Kopciuszku 😉

 

Ok, pomarudziłam?
Pomarudziłam.

A produkt kupiłam? Oczywiście, że kupiłam 🙂
Tylko jeśli SAMA sprawdzę go na sobie, przez te minimum 30 dni to tylko wtedy będę wiedziała, czy to na mnie działa, czy nie.

Fuksem, jestem w tej grupie, która efekt poczuła szybciej, więc już o tym wiem, i już o tym pisałam, ale to nie zmienia faktu, że jestem w trakcie Testu 30 dni, i każdego dnia zapisuję co czuję, i czy coś czuję i potem to opublikuję.

Ale i to powinno mieć dla Ciebie średnie znaczenie.
Bo Ty wcale nie musisz być w tej samie grupie, co ja.

 Może poczujesz efekt po 2 tygodniach?
 Albo dopiero po czterech tygodniach?
 A może zrezygnowałeś wcześniej?
 A może trafisz na wadę produkcyjną?
 Albo zwyczajnie trafisz na ten w mojej opinii Przynajmniej 1% ludzi, który efektu w ogóle nie poczuje, bo nie. I już.

Ale: jeśli tego nie sprawdzisz na sobie, to się nie dowiesz.
I koniec kropka.
Żadne cudze opinie, video, itd. nie mają znaczenia, dopóki sam nie sprawdzisz.

A to już tylko Twoja decyzja.

Link do firmowego formularza zamówień Aegea: kliknij tutaj.

16 komentarzy

  • Świetnie opisane 🙂
    A to że na wszystkich działać nie będą to fakt, cudów nie ma…
    Na szczęście to tylko niewielka grupka (ale zawsze) 🙂

  • Tak jak piszesz, ze wszystkim tak jest – ja pracowałam kiedyś u dealera samochodów, jednej z marek znanej ze swojej solidności i zdarzyła się kiedyś seria topowego modelu, u nas sprzedanych 12 sztuk, których właściciele „mieszkali” na serwisie. I szybko pozbyli się swoich cacek.

    • A no właśnie. I niestety, przynajmniej w mojej opinii zawsze, przy każdym produkcie jest jakiś procent takich sytuacji.
      P.S Ci klienci, którzy niemal zamieszkali u Was na serwisie, to robotę w nim i ludzie poznali od podszewki hhahaha,
      chcieli czy nie chcieli… 😉

  • Kapitalnie i szczerze opisany blog moim zdaniem bardzo wyczerpujce jestem tego pewien że u Aleksandry na blogu można znależdz jeszcze wiele ciekawych wpisów .Nowość firma AEGEA jak wiele nowości mogą budzić pewne niedowierzanie nie spróbujesz nie będziesz wiedzieć. Dawno temu też twierdzono że ziemia jest płaska i co ??? .Wszystko okazuje się gdy sami się przekonamy .Zatem do odważnych świat należy

  • Nic nie ma 100% gwarancji, każdy organizm reaguje inaczej na różne bodźce, tak że zawsze będą i dobre i złe opinie o jakichkolwiek produktach od mydła do powidła, a opis Ola daje do myślenia

  • Dorota Michałek

    statystyka musi być wyrobiona 😉 każdy wyjątek potwierdza regułę.
    Tak jak w ulotkach, gdzie producent zaznacza częstość występowania efektów ubocznych np 1 na 100000 chorych – tylko nikt mi nie zagwarantuje, że akurat ja nie zostanę tym jednym 😉 – jak nie łyknę – to się nie dowiem. Proste

  • Olu, tak było jest i będzie.
    Działanie nie jest jednakowe dla kazdego

    • Zgadza się. I to właśnie chciałam w tym tekście podkreślić, bo wiem, że wiele osób oczekuje, że niemalże w 2 godziny po przyklejeniu hologramów, czy włożeniu karty Aegea do kieszeni nagle „ozdrowieje” z chorób i blokad, które ich organizm budował przez lata.
      A wg mnie to wcale nie musi być tak, i to trzeba wiedzieć.

  • Działa? Czy nie działa?
    Zgadzam się z tezą, że na każdego działa inaczej bo i nie ma 2 identycznych organizmów.
    ( Swoją drogą Stwórca do geniusz! Nie ma dwóch takich samych osób, ani 2 jednakowych kwiatków, ani listków, dziurek w siatce ogrodzeniowej, linii papilarnych etc. Cuda Panie Cuda!)
    Stawiam jednak tezę, że na każdego działa ( pomijam wadę fabryczną).
    Skąd takie przemyślenia?
    Otóż, weźmy pod uwagę promienie słoneczne. Działają? Tu chyba nikt z nas nie ma watpliwości.
    To czemu jedna osoba się w nich opala a druga parzy. Jeden na czerwono, drugi na różowo, kolejny na brązowo czy czekoladowo a jeszcze inny nie zauważa zmian?
    A roślinki? Jedne rozkwitają inne się zasuszają
    Myślę, że kluczową rolę w odczuwaniu czy coś działa są oczekiwania, wiara, blokady, wola, czas i sam obserwator.

    • Bardzo możliwe.
      Bo jeśli tak jak piszesz „kluczową rolę w odczuwaniu czy coś działa, są oczekiwania, wiara, blokady, wola, czas i sam obserwator” to już biorąc pod uwagę sam „czas”, może się okazać, że ktoś używa zbyt krótko, by zauważyć efekt i nawet jeśli potencjalnie przy dłuższym czasie korzystania zadziałałoby bez problemu, to taka osoba uzna, że nie działa, bo w czasie, w którym korzystała efektów nie było.
      Tak samo z suplementami itd.

  • Jakbyś się znała na fizyce kwantowej, to wiedziałabyć, że działają na wszystkich, ale:
    -w różnym czasie
    -z różną intensywnością

  • Szczerze opisany i rzetelnie Blog .Z Aegea myślę że jest tak że nie spróbujesz, nie doświadczysz na swojej skórze to nie dowiesz się czy to działa czy nie działa. Właśnie wiara czyni cuda 😉

  • Zgadzam się.

  • Placebo jak widać ma różną skuteczność.

Ta strona nie zbiera adresów e-mail.
Do dodania komentarza wystarczy podpis/ksywka i sam komentarz :)

Dodaj komentarz


1) Podanie e-maila NIE jest wymagane do dodania komentarza.

2) Jeśli chcesz przy komentarzu zostawić link do swojej strony (nie mylić z czystym reflinkiem),
pamiętaj, że opublikuję go wyłącznie wtedy, jeśli komentarz będzie wartościowy, nie spamerski
i będzie miał min 300 znaków.
:)