Hologramy Aegea – pierwsze wrażenia. Sprawdzam, testuję

wrazenia aegeaMinął już prawie tydzień jak korzystam z produktów Aegea i sprawdzam je na sobie + na rodzinie, więc czas na małą opinię na temat tego jak działa w walce z bólem i Czy działa.

Wiem, że tydzień korzystania z hologramów, to mało jak na taką autentycznie porządną opinię, dlatego postaram się wrzucać swoje odczucia i efekty co jakiś czas, co może pozwoli mi stworzyć też jakąś „historię” używania tych hologramów.

Ale ok, skrótowo: hologramy Aegea to w wielkim skrócie „naklejki” na ciało, na których zaprogramowana jest częstotliwość i wibracja np. CBD tj oleju konopnego (tzw. Energentics Relief), czy też częstotliwość wpływająca na zwiększenie w organizmie tlenku azotu (tzw Nitro QuBIT). Hologramy te są tworzone opatentowaną w USA technologią, która łączy w sobie fizykę kwantową oraz odkrycia Nikola Tesli.

Co dają hologramy?

 

Przede wszystkim (to było najważniejsze dla mnie): Ulga od bólu.

Mam zwyrodnienie kręgosłupa, w wyniku którego regularnie, w trybie stałym boli mnie prawe ramię, łopatka i kark, co ogólnie utrudnia mi życie. W skrócie: mimo tego, że mam dość wysoki próg bólu i raczej nie jestem typem użalacza się nad sobą, to jadę dość często na ibupromach i mam już tego trochę dość. Regularnie ćwiczę (basen, basen jesień-zima, pływanie nad jeziorami – latem), co owszem: pomaga, ale nie całkowicie.

I z powodu w/w boleści zdecydowałam się sprawdzić produkty Aegea, zwłaszcza, że nasłuchałam się wielu opinii/ historii osób z USA, które korzystają już z tych hologramów i których efekty w łagodzeniu bólu, bywały tak spektakularne, że aż dla mnie niewiarygodne, żeby zwykła „naklejka” na ciało mogła robić taką różnicę w zmniejszeniu bólu.

Zdaję sobie też sprawę z tego, że są różne organizmy i na różnych ludzi takie „cudo” może działać szybciej, wolniej, słabiej itd. albo wcale, ale historie osób z USA były dla mnie na tyle ciekawe i inspirujące, że postanowiłam to sprawdzić sama. I o tym będzie niżej.

Ale najpierw wkleję Wam na obrazkach taką ogólną rozpiskę tego, co jeszcze poza w/w dają 2 testowane przeze mnie hologramy:

Aegea Energentics Relief CBD
energetics relief cbd

Aegea Nitro QuBit
nitro qubit

Link do formularza zamówień: tutaj.

Ok, do rzeczy:

W momencie gdy zaczęła do mnie „docierać” wiedza związana z tą technologią, i zaczęłam przyglądać się bardziej temu, co to takiego ta cała „fizyka kwantowa”, to po pierwsze zdałam sobie sprawę z tego, że jestem w mocnym edukacyjnym „tyle” i coś mnie ominęło. Jeśli przyjąć, że to wszystko działa tak, jak jest omawiane na spotkaniach wprowadzających do produktu (gdyby ktoś chciał, to mam linki do nagrań i mogę podesłać), znaczyłoby to, że fizyka kwantowa mogłaby być odpowiedzią na… niemal wszystkie problemy związane z naszym ciałem.

 

Jak to mawiał Einstein:
„Wszystko jest energią. Wszystko.
Dostrój się do częstotliwości tego, czego pragniesz,

a w nieunikniony sposób stanie się to twoją rzeczywistością.
Nie może być inaczej. To nie filozofia, to fizyka.”

 

I tu od razu pojawił mi się w głowie efekt placebo: czasem wystarczy dać komuś witaminę C, i powiedzieć, że to super mocny lek na jakiś problem, i ta osoba faktycznie będzie się czuła lepiej, bo w to uwierzy, mimo że pomogło jej placebo. Mimo, że pomogło jej własne przekonanie, wiara, siła woli, energia jaką nadała tej witaminie C myśląc, że to super lek. I ta energia, do której ta osoba się dostroiła (patrz cytat by Einstein), stała się jej rzeczywistością.

 

W gruncie rzeczy wychodziłoby też na to (i często tak właśnie jest), że jeśli długo coś sobie wmawiamy, zaczynamy w to wierzyć i staje się to częścią naszego świata.

„Jestem do dupy” – powtarzane w nieskończoność, sprawia, że faktycznie czujemy się do dupy i tak samo się zachowujemy.

„Przynoszę pecha” – powtarzane w nieskończoność, sprawia, że faktycznie czujemy, że przynosimy pecha i tak się zaczyna dziać.

„Jestem zajebisty i uda mi się to, zrobię to!” – powtarzane w nieskończoność, sprawia, że faktycznie nam się udaje.

Czy to jest wiara, siła woli, czy energia jaką nadaliśmy konkretnemu przekonaniu ?
Czy to jest filozofia, brednia czy po prostu fizyka?
Czy to by znaczyło, że cokolwiek nie pomyślimy i w cokolwiek nie uwierzymy, to właśnie tak będzie? Czy taka energia/wiara może dokonywać cudów, leczyć choroby, itd. itp.?

Kurde, niezła wizja, prawda?

 

No dobrze, ale wrócę do hologramów.

Przykleiłam sobie na start 2 x hologramy CBD.
Ale żeby wykluczyć efekt placebo, i własnej wiary w to, że to działa, bo ja już zdążyłam się nasłuchać i naczytać i podjarać tym wszystkim, więc przyciągnęłam sobie „energię” dobra do tego produktu, to obkleiłam również hologramami Aegea 2 inne osoby.

Kuzynkę (lat 50+), która wstępnie i na sucho wiedziała co to jest, ale nie opowiadałam jej o fizyce kwantowej, technologii, możliwościach itd.

Ciocię (lat prawie 80), która nie miała zielonego pojęcia co to jest.

 

Efekty:
I tu uwaga: ani kuzynki ani cioci nie pytałam co czują, czy coś czują itd., bo chciałam zobaczyć reakcję czystą, taką po prostu zwyczajną, bez sugerowania czegokolwiek.

Ja (35)

Krótko po naklejeniu, wrażenie „zawirowania, zakręcenia” przez około 40 minut. Być może kwestia silnego przepływu energii. Dziwne uczucie
Kilka pierwszych godzin – zero efektu
Popołudniu zaczęłam się „łapać” na drobiazgach, które już były pierwszą zmianą. Ból w plecach zmalał, więc zabrałam się za grabienie ogródka, i co ciekawe udało mi się zgrabić więcej liści niż zwykle, bo po prostu ramię mi na to pozwoliło i nie musiałam robić przerw. Kapnęłam się, że jest lepiej przypadkiem, jak spojrzałam na ilość zebranych wiader liści. Zwykle po 2 wiadrach muszę robić pauzę, bo ruch ramienia w trakcie grabienia wywołuje ból, a tu „pyknęłam” chyba 5 wiader i nic.
Zauważyłam też, że włączył mi się „relaks” – normalnie grabienie mnie wkurza, bo mnie boli, a tu nie tylko że mnie to nie wkurzało, to jeszcze miałam odczucie takiej fajnej przyjemności. Ładna pogoda, grabię sobie, jest luzik, boli mniej.
Emocje wytonowane – to odczułam zdecydowanie mocno i bardzo mi się ten stan podobał. Plus energia.
Wieczorem robiłam kolację i też taki „drobiazg” wpadł mi w oko. Mianowicie jak normalnie podnoszę pełny czajnik wody na herbatę prawą ręką, to muszę go przytrzymać lewą ręką (ból prawej), a tu podniosłam prawą, zalałam kubki i kapnęłam się, że nie przytrzymałam lewą.
Następnego dnia rano czułam już zdecydowanie, że ból ramienia mocno zleciał, dajmy na to tak w skali 1-10, z 4 na 1. I to było już mocno odczuwalne i zrobiło mi cały dzień na plus 🙂

 

Kuzynka 50 +
Krótko po naklejeniu, wrażenie „zawirowania, zakręcenia” przez około godzinę. Być może kwestia silnego przepływu energii. Dziwne uczucie, wręcz nieprzyjemne, i dość silne, bo kuzynka się wystraszyła i chciała nawet naklejki zdjąć. Ale nie zdjęła 🙂
Kilka pierwszych godzin – zero efektu
Własne obserwacje kuzynki: dość szybko pojawiło się uczucie suchości w gardle i potrzeba picia większej ilości wody (sorry, zapomniałam jej powiedzieć, że przy hologramach należy pić więcej wody, moja wina).

Potem szybko zeszło uczucie fizycznego zmęczenia (kuzynka w ciągu dnia często strzela sobie drzemkę, a tym razem nie miała w ogóle takiej potrzeby), więcej energii niż zwykle sprawiło, że więcej porobiła rzeczy w ogrodzie, fajny nastrój, na luzie. Z rana przed naklejeniem hologramów bolały ją też plecy i okolice lędźwiowe, a do wieczora ten ból się znacząco zmniejszył (ale nie zszedł całkowicie), co możliwe że też wpłynęło na dobre samopoczucie.

Moje obserwacje: mniej nerwów u niej, mniejsze napięcie zawodowe, emocjonalne stonowanie

 

Ciocia ok 80 lat
Zero dziwnego wrażenia krótko po naklejeniu, albo po prostu o tym nie powiedziała
 Kilka pierwszych godzin – zero efektu
 Własne obserwacje cioci: brak obserwacji, albo nie powiedziała:) To taki typ, który ogólnie nie mówi jak jest jej dobrze, ale chętniej mówi, jak jest źle 😉 Myślę, że znacie takie przypadki.

Moje obserwacje: Ciocia niby nie odczuła efektu na tyle by o nim opowiadać, ale taka ciekawostka, że gdzieś popołudniu złapała „moc” i jak się wzięła za grabie, to grabiła cały dzień jak szalona, nie pomogło tłumaczenie że wszystko ją potem będzie boleć (taki wiek, upór, stan zdrowia + 4 wylewy na karku). W każdym razie resztę dnia spędziła na powietrzu, z grabiami + z noszeniem wiader pełnych liści, zadowolona, że robota idzie, w dobrym nastroju itd. Wieczorem jak już wróciła do domu, to po jakiejś godzinie stwierdziła, że jest cała połamana teraz i zaczyna ja boleć więc idzie spać. Rano wstała wcześnie, zadowolona i… ku mojej zgrozie… złapała za grabie i poszła grabić.

Hm.. na tyle, na ile ją znam to wiem, że jak ją boli, to się nie łapie za tyle roboty fizycznej w takim natężeniu. No ale to są moje spostrzeżenia, a nie jej, bo ona sama nie mówiła że jest jej lepiej itp.
.
.
Nie posiadam jeszcze karty Quantum Card Aegea, która wzmacnia i wspiera działanie wspominanych wyżej hologramów, ale przyznam szczerze, że nie mogę się jej doczekać, ale to jeszcze trochę potrwa, ponieważ przesyłka leci bezpośrednio z USA a to trwa nawet 18 dni.

Aktualnie testuję, sprawdzam i korzystam z hologramu CBD i NitroQubita (tlenek azotu) – wymiennie, osobno, razem, w różnych zestawieniach tak, żeby sprawdzić które najlepiej na mnie działa i chociaż mam wrażenie, że bardziej trafia do mnie hologram CBD, to już kuzynka daje znać, że na jej problemy bólowe (okolice lędźwiowe) fajnie się sprawdza NitroQubit. Nie niweluje bólu do zera, ale na tyle, żeby normalne funkcjonowanie było OK i bez dyskomfortu.

Myślę, że więcej będzie można powiedzieć jak minie dłuższy czas korzystania z produktów, a ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma inną wrażliwość i do każdego to „coś” co dają hologramy może trafić w czasie dłuższym, krótszym (albo i nawet wcale), to obserwuję to, co dzieje się z ciałem i emocjami na bieżąco.
I od czasu do czasu Wam o tym napiszę.

 

PS. Na Fanpage https://www.facebook.com/AEGEA-Polska-2154427394833070/ znajdziesz więcej historii osób z Polski, które już korzystają jakiś czas z hologramów i karty Aegea, i które opowiadają tam o tym, jak ta technologia zadziałała na nich. Jak masz chęć – warto poczytać.

 Czy znam się na fizyce kwantowej i jej wpływie na organizm? Nie, nie znam się.
 Czy działanie hologramów może być efektem placebo? Nie mam pojęcia, bo się na tym nie znam.
  Jak to wszystko jest zaprogramowane od środka? Nie wiem, technologia jest opatentowana i pewnie nie zdradzą nam wszystkich tajemnic. Zresztą nie wiem też jak zbudowany jest od środka smartfon, a korzystam z niego i mało mnie obchodzą złącza, mikroporty i kabelki 😉

 

Ale… wiem, że plecy mniej mnie bolą,
Ręką mogę robić swobodne ruchy w całym zakresie i nie cierpię przy tym tak, jak wcześniej.
I w dodatku taki efekt bez rehabilitacji i bez brania tabletek. W kilka dni.
I w sumie … tyle mnie interesuje 🙂

A reszty poduczę się z czasem.

czas efekty

.

P.S 2 To nie jest blog o moich wynurzeniach zdrowotnych, boleściach itd, więc oczywiście do produktów Aegea jest program rekomendacji, MLM, prowizje, binarka, bonusy związane ze sprzedażą itd. Aczkolwiek, tak jak wspominałam wcześniej, chcę Wam pokazać przede wszystkim produkty i ich sens, ich działanie, efekty, a nie tworzyć powieść o tym jak to tutaj cudownie i zajebiście można zarabiać:) Jeśli kogoś zaciekawi produkt, zapyta o więcej, a jeśli nie to w mojej opinii nie warto robić biznesu afiliacyjnego na czymś, czego nie czujesz, nie sprawdziłeś i na produkcie, który masz w nosie i lecisz tylko na potencjał zarobkowy:)

29 komentarzy

  • Podoba mi się, ze nie lejesz wody.
    a o fizyce kwantowej rzeczywscie sie poducz, to jeszcze wiele rzeczy cie pozytywnie zdziwi

  • Na Twoje odczucia czekałam bo wiem, że powiesz prawdę tak jak jest, jak to czujesz bez owijania w bawełnę. I o to właśnie chodzi. A sama technologia zmobilizowała mnie do tego, żeby poczytać sobie więcej o tlenku azotu, o CBD, a do fizyki kwantowej przymierzam się zajrzeć, żeby lepiej zrozumieć procesy zachodzące w organizmie po przyklejeniu hologramów 🙂 Z niecierpliwością czekam na produkty 🙂

  • Czekam na więcej jak minie trochę wiecej czasu korzystania przez was z hologramów.
    A przy okazji – gdzie to mozna kupić, zobaczyć ceny itd?

  • Dorota AmbasadorNet

    Bardzo fajnie zebrałaś informacje o hologramach. A ja chcę się podzielić moimi moimi doświadczeniami.
    Mam to szczęście, że mogłam jako jedna z pierwszych zamówić pakiet. Właśnie mija tydzień od kiedy testuję działanie hologramów i karty wraz ze znajomymi, z którymi podzieliłam się zawartością przesyłki.
    Jak wiesz ja także nie należę do narzekaczy ale w ciągu ostatnich miesięcy zdarzyło mi się uronić w nocy łezkę gdy budził mnie ból kolan mimo stosowania maści, okładów, kąpieli. Czekałam więc na przesyłkę mając nadzieję, że znalazłam złoty środek na moje dolegliwości. Do tego od kilku miesięcy odczuwałam pieczenie i ból prawego nadgarstka, który jest efektem pracy na laptopie bez używania myszki.
    Kiedy dostałam „plasterki” nakleiłam je pod obojczyk i kontrolowałam reakcje. Owszem odczułam, opisane przez Ciebie „zawirowania” jakby lekki odlot. Nic poza tym. Kolejnego dnia kontrolowałam poziom bólu moich kolan. A tu ZERO reakcji. No cóż, mam to noszę. Wsadziłam do kieszeni jeszcze kartę i pomyślałam: Księżniczko, popraw koronę, ubierz uśmiech i do dzieła. Trzeba jakoś żyć.
    Kolejny dzień nie przyniósł odczuwalnych zmian. A ja pięknie ozdobiona świecącymi kółeczkami robiłam swoje.
    Trzeciego dnia zapomniałam o plasterkach i choć ból w nadgarstku lekko osłabł to nadal potwornie piekło. Dopiero wieczorem krzątając się po kuchni, przypomniałam sobie, że biegłam po schodach czego dawno nie robiłam a teraz kucam i wstaję bez odczuwania dyskomfortu.Wow!
    Nadgarstek niestety nie ustępował. Ponieważ hologramy działają 72 godziny to kolejna partię nakleiłam na nadgarstki. Powoli było jakby lepiej po 6 dniach ból w skali 0-10 zmalał do 0. Jaka ulga. I znowu Wow! A już mi mówili o „cieśni nadgarstka” cokolwiek to jest.
    Kartę noszę ze sobą i póki co nie mam zamiaru jej odkładać. Czuję się pełna energii a równocześnie wyciszona. Mam uporządkowane myśli i jakby jaśniej sprecyzowane zadania.
    Mój kolega użył hologramy na przewiany kark. Ustąpiło po kilku godzinach. Inny potrzymał moja kartę ( pożyczyłam , a co) bo „pękała” mu głowa. Po ok. 2 godzinach oddał „uleczony” z uśmiechem nr „5”
    Karty i hologramy docierają do Polski. jestem ciekawa jak zadziałają. Ja testuję kartę także robiąc eksperymenty w kuchni. Brzoskwinie są słodsze a wino bardziej jedwabiste.
    Powiedziałam też o tych produktach dwóm moim koleżankom lekarkom. Dziewczyny są otwarte na niekonwencjonalne leczenie. Stosują homeopatię, która też wśród lekarzy nie jest jednakowo postrzegana. Teraz studiują fizykę kwantowa a ja jestem przeświadczona, że wkrótce zaczną stosować hologramy i podzielą się swoimi doświadczeniami.
    Jak wiesz, jestem osoba ciekawą świata i ludzi. Podejmuję ryzyko i sprawdzam najpierw na sobie. Teraz wiem, że działa i z przyjemnością dzielę się moim doświadczeniem.
    A Wy, którzy to czytacie Nie wierzcie w ani jedno moje słowo. Sprawdźcie sami jak Wasz organizm zareaguje.

    • Bo to chyba tak właśnie jest, że nie wszystko działa od razu, i trzeba poczekać na efekt,
      ale i tak efekt po kilku dniach, tak jak u Ciebie jest zaskakujaco szybki,
      biorac pod uwage to ze bez brania przeciwbólówek.
      Kuszace do sprobowania tylko cena troche dla mnie spora, bo 99$ (sprawdziłam). Ale z drugiej strony jeśli faktycznie jest w tym zero chemicznych rzeczy, i takie tempo to moze przemysle

    • Dorota no to tym bardziej nie mogę się doczekać jak dojdzie do mnie i karta.
      P.S Dzięki za fajną opinię bez ochów i achów że działa w 10 minut 🙂
      To potwierdza fakt, ze na wszystko potrzeba czasu i tez zależy kto jak jest wrażliwy i jak mocne ma problemy.

  • Dobra robota ! Bravo !

  • Caterina Dabrowska

    Przeczytałam „od deski do deski” robi się to coraz bardziej interesujące Ciekawa jestem jak by to zadziałało na alergie mojej córki. Czy to tylko działa na ból?

  • Nigdy bym nie sądził że medycyna pójdzie w tak niezwykłym kierunku kiedy Ludwik Pasteur wprowadzał swoją szczepionkę na wśiekliznę jak wielu pionierów zapoczątkował niezwykłą erę wynalazków które do tej pory rewolucjonizują strefę medyczną jak i podejścia do człowiek jako najważniejszej struktury życia

  • a ile trzeba by tego używać, żeby przeszedl bol kolana u starszej osoby?

  • Czarna magia.
    Ciekawe.

  • Kupiłem zestaw – czekam na dostawę.

  • A to nie jest jakaś zła moc? Sprzeczna z religią i chrześcijaństwem..?

  • A miałem Cię za inteligentną kobietę. No cóż. Przyklej sobie jeszcze na stopy plastry detoksykacyjne i będzie komplet. Nie ma żadnych dowodów że to działa poza subiektywnymi opiniami ludzi nad tobą w piramidce mlm.

    • Mam nadzieję, że Cię zbytnio nie rozczarowałam. A jak tak… no cóż 🙂
      A poza tym pozwolisz, że za Własne pieniądze, będę sobie przyklejała na Własne ciało, to, co chcę,
      czy też może powinnam Cię za każdym razem pytać o zdanie?

      Jeśli produkt Ci nie pasuje, nie wierzysz w niego, nie spróbowałeś itd,
      to po prostu nie kupuj, w czym problem? 🙂
      Twoje pieniądze, Twoje decyzje.

  • A to działa na każdego?

  • kiedy opublikujesz opinie po 30 dniach używania?

  • Cześć Aleksandra jaka jest zywotżywotych kart jeden lub więcej miesięcy?

Ta strona nie zbiera adresów e-mail.
Do dodania komentarza wystarczy podpis/ksywka i sam komentarz :)

Dodaj komentarz


1) Podanie e-maila NIE jest wymagane do dodania komentarza.

2) Jeśli chcesz przy komentarzu zostawić link do swojej strony (nie mylić z czystym reflinkiem),
pamiętaj, że opublikuję go wyłącznie wtedy, jeśli komentarz będzie wartościowy, nie spamerski
i będzie miał min 300 znaków.
:)