Independent Enterprise – wrażenia z Krakowa. Poland Tour

Poniżej jeszcze jedna relacja z Poland Tour – w Krakowie była z naszego teamu Marta, i od niej niżej kilka słów podsumowania + wrażenia (plusy i minusy, więc warto przeczytać).

Wrzuciłabym wcześniej, ale bimbałam na majówce, więc dopiero teraz 🙂
.

W dniu 1 maja 2018 odbyło się w grodzie Kraka kolejne z serii spotkań firmy Independent Enterprise, przybliżające działalność, rozwiewające wątpliwości czy też budzące nowe. Jednak do rzeczy.

Spotkanie odbyło się w hotelu Andel’s w samym centrum Krakowa. Obawiałam się słabej frekwencji – niepotrzebnie. Natomiast trzeba docenić, że mimo majówki w pełni, właściciele firmy nie odpoczywają i realizują założenia „Poland TOUR”.

Prelegentem spotkania w Krakowie był Bart Heart.
independetn enterpriseZałożeniem firmy jest zarabianie na najbezpieczniejszej (wg. założeń IE) wersji rynku kryptowalut czyli kupowaniu mocy wydobywczej do kopania „coinów”.

Dość szeroko zostały przedstawione plusy i minusy koparek domowych i właśnie takich kontraktowych oczywiście z przewagą na rzecz tych drugich. A bo powierzchnia, którą zajmują koparki, a bo rachunki za prąd, który te koparki „żrą” niemiłosiernie, a bo odpowiednie warunki chłodzenia czy też brak możliwości zakupu sprzętu najnowszej generacji na rzecz „używek” na które często łakomią się tzw. domowi górnicy.

Nie mam w swoich mieszkalnych przestrzeniach koparki, więc tematu nie zgłębiam, natomiast przedstawione argumenty brzmiały dość logicznie, bo zakup koparki, jej ogarnięcie na całej linii (przy założeniu, że się nie zepsuje), nie kalkuluje się z oczekiwaniem na zwrot za zakup i zarobkiem przed wymianą na nową. Oczywiście jeśli zarobek będzie, bo pewności nie ma, a wymiana koparki (względy technologiczne i zużywalność) raczej jest nieodzowna. W tej relacji zdecydowanie lepiej wypada zakup kontraktu i zrzucenie „czarnej roboty” na innych (znających się na temacie), a sobie zostawienie „leżenia i pachnięcia”.

Tak więc w Independent Enterprise wykupujemy odpowiednią moc wydobywczą (im większa tym rzecz jasna lepiej) i oczekujemy na profity. Można powiedzieć, że projekt łączy w sobie cechy programów typu revshare z kopaniem kryptowalut i dla mnie, jednak wciąż żółtodzioba w tej dziedzinie, jest to dość dobrze wyglądające połączenie, które ma szansę powodzenia.

independetn enterprise

Plan marketingowy Independent Enterprise jest dość prosty i zakłada, że „nikt nie zostanie pominięty”.

 Możesz tu zarabiać sam – kupując kontrakty (każdy pracuje dla Ciebie dokładnie 546 dni) i nic Cię więcej nie interesuje.

 Możesz, jeśli tylko chcesz, polecać program i każda osoba zostanie wpisana w ogromną, jedną strukturę przy czym profity otrzymujesz od bezpośrednich poleconych jak i poleconych nie bezpośrednio, przy zachowaniu określonych warunków, które wychodzą naprzeciw użytkownikom. Mamy też Waiting Bonus, i Foreman Bonus.
O tym wszystkim można posłuchać https://www.youtube.com/channel/UCAf66-Ut80PmWkVhJssSnnQ/videos (dzięki Oli).

Całości firmy przewodniczy 10 osób, co ma zmniejszyć ryzyko ukazywanych w historii zakończeń tego typu programów, z serii „nie zabili go, a i tak uciekł”.
Mam wątpliwości co do jednomyślności takiej liczby osób w podejmowaniu decyzji, ale jeśli każdy ma wyznaczoną swoja „działkę” to czemu nie.

Podczas prezentacji mogliśmy się dowiedzieć, że serwery posiadają zabezpieczenie poziomem równe bankom i lotniskom, firma nie ogranicza się powierzchniami dla koparek, posiada też alternatywne miejsca dla siedziby firmy (aktualna w Belize). Na te tematy właściciele nie rozwijali tematu.

Brakło mi wątku zabezpieczeń stricte prawnych o których mowy nie było w ogóle, w zamian za to Maciej Zyk z pasją opowiadał o wielce kuszącym evencie (już w czerwcu), dla najlepszych, – z nie lada atrakcjami o które z pewnością warto powalczyć.

Dało się odczuć, że to spotkanie jest już którymś tam z rzędu, niemniej kto nie był – niech żałuje, bo całość spotkania wyszła składnie, zgrabnie i zaradnie.

I jeszcze ciekawostka: dla mnie na duży plus, że firma chce promować Polskę. Wszak to firma stworzona przez Polaków i jak brzmi jedno z haseł: nie jest to może firma najlepsza na świecie, ale najlepsza dla świata. Coś w tym jest.

Ewolucja technologiczna jest już nie do zatrzymania a co za tym idzie kryptowaluty to nie jest temat, który skończy swój żywot „lada moment” za rok, za dwa, czy za trzy.

To dopiero początek i albo wsiadasz do jadącego już pociągu, albo za jakiś czas obudzisz się z ręką w nocniku. Nie są to „inwestycje” dające zarobić na wczoraj, a raczej upatruję tu zysków na zasadzie długich terminów.

Czy warto? Czas pokaże. Ryzyko wszak jest jak wszędzie i każdy musi je ocenić we własnym zakresie.

Przeanalizuj, przekalkuluj i zdecyduj. Osobiście już zdecydowałam i jestem na TAK.

Jeśli Twoja decyzja też jest pozytywna, zapraszam do zespołu: tutaj link do rejestracji
.


W/w relację przygotowała Marta Urbańska.
Jeśli chcesz dołączyć do Independent Enterprise i skorzystać z pomocy zarówno Marty jak i mojej, link znajdziesz wyżej:)

Dodaj komentarz


1) Podanie e-maila NIE jest wymagane do dodania komentarza.

2) Jeśli chcesz przy komentarzu zostawić link do swojej strony (nie mylić z czystym reflinkiem),
pamiętaj, że opublikuję go wyłącznie wtedy, jeśli komentarz będzie wartościowy, nie spamerski
i będzie miał min 300 znaków.
:)