Jak umierają programy Revenue Share?

revshareJak umierają programy Revshare?

Nie działam w programach tego rodzaju na tyle długo, by móc opisać wszystkie przypadki takich programowych „zgonów”, ale ponieważ jestem „w branży” lekko ponad rok, to kilka takich mniej czy bardziej spektakularnych upadków zdążyłam już zobaczyć czy to z własnej perspektywy, czy obserwując co się dzieje w sieci. Można w nich zauważyć kilka prawidłowości, które nawet dobrze przeanalizowane nie dają wg mnie obrazu tego „jak rozpoznać” wcześniej, że program padnie i wyjąć z niego wkład zanim się to stanie. Ale tak czy inaczej – polecam lekturę i jeśli znacie i inne ciekawe sytuacje dotyczące upadków takich programów – napiszcie w komentarzu, na pewno przydadzą się tym, którzy wpadają tutaj o nich poczytać.

Upadki Revenue Share.

1. Na admina złodzieja

Tak określam przypadek plajty programu, w którym z dnia na dzień jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki znika wszystko: strona internetowa programu, jego fan page, profil facebookowy admina, jakiekolwiek dane kontaktowe, i oczywiście pieniądze. Wstajesz, budzisz, się, nic nie działa, niczego nie ma: to najpewniejszy znak, że „admin zawinął się z kasą”. I koniec. Obstawiam, że jest to wciąż jeden z najczęstszych powodów upadania programów revshare.

I tu ważne: taki admin rzadko działa z nazwiska, chociaż zdarza się, że i zła opinia jaka się potem za człowiekiem ciągnie, nie jest dla niektórych przeszkodą.

2. Na atak hakerów

Ze stroną dzieją się dziwne rzeczy, zaczynają się opóźnienia w wypłatach, a potem pojawia się informacja o ataku hakerów. I tu dwie opcje: firma próbuje coś ratować, działać i wychodzi na prostą, ale zmieniają się zasady, albo firma ogłasza, że padła przez hakerów i straty pieniędzy nie są jej winą. Jedni wierzą, inni nie.

3.Na kradzione karty kredytowe

To akurat jeden ze zgonów, które szybko wychwycone są do powstrzymania, ale niewyłapane prowadzą nieuchronnie do śmierci revshare. Powodem są zazwyczaj nieodpowiednie zabezpieczenia strony przy płatnościach kartą, które pozwalają np. na otrzymywanie natychmiast prowizji od poleconych, którzy kupili coś kartą.

Schemat: Janek zakłada konto w programie, Franek pod nim, pod Frankiem Gienek.

Franek kupuje 1000 adpacków za 50$, Gienek tak samo.  Janek otrzymuje z tego prowizję np. 8% za adpack czyli 4$ , czyli 1000 x 4 $= 4000$. Tyle samo otrzymuje Franek za zakupy Gienka.

Obaj natychmiast wypłacają kasę, czyli wyjmują 8000$.

Okazuje się, że płacili kradzionymi kartami kredytowymi, a ponieważ procedura jest taka, że osoba okradziona ma bodajże 7 dni na zgłoszenie takiego faktu i wtedy bank zwróci jej pieniądze cofając przelew (jeśli dobrze to tłumaczę), to program revshare traci:
8000 $ prowizji i  z jego konta zniknie cofnięte przez bank 2 x 1000 adpacków, po 50 $ ( to jest 100 000 $)

Jeśli Panowie Sprytni zajmują się kradzieżą kart zawodowo, to mogą w kilka dni założyć kilkaset takich kont. Po pomnożeniu w/w strat mamy plajtę programu.

Wina? I revshare, który się niewłaściwie zabezpieczył, i złodzieje kart oczywiście.

Tu ciekawostka: niektóre programy revshare, które mają płatności kartą jak np.   wstrzymują ludziom prowizję przez 7 dni od dnia jej otrzymania od partnerów. Właśnie po to, że gdyby okazało się, że ktoś kupił coś kartą kradzioną, i przelew trzeba by było zwrócić, to program dodatkowo nie straci na wypłaconej prowizji . Podobne obostrzenie jest z tego co wiem również w Futureadpro. To bardzo dobre sygnały.

4.Na admina nowicjusza i niedocenienie zagrożeń

Tu wpisałabym punkt 2, 3 oraz wszelkie inne kombinacje, w których ludzie zakładają wiele kont pod sobą celem wyłudzenia  wielu prowizji z tych samych pieniędzy przy jak najmniejszym wkładzie.

5.Na śmierć naturalną (nieskończona agonia)

To jeden z tych upadków, które wg mnie przynajmniej świadczą o jakiejś uczciwości admina. Wiadomo, że programy revshare nie trwają wiecznie, z czasem ich popularność spada, nowych użytkowników jest coraz mniej, wypłaty przewyższają nowe wpłaty i zaczynają spadać naliczenia. Spadają, spadają, spadają… coraz mniejsze są i coraz mniejsze, i coraz trudniej dojść do progu wypłaty. To znak, że revshare się kończy, ale co ciekawe – często wciąż wypłaca, bo jak już się dojdzie do min. do wypłaty czy uzbiera coś sensownego to admin płaci. Naturalna agonia, która potrafi trwać długie miesiące.

Takich programów jest podobno sporo (sama znam dwa, z czego w jednym jestem – ale już go na blogu nie promuję od dawna), właśnie z powodu sprawdzania naliczeń i obserwacji spadkowych. Dlatego warto być możliwie na bieżąco z wiedzą o tym jakie naliczenia są aktualnie w programie i czy spadają regularnie, czy nie.

6.Na panikę użytkowników

Wiadomo: ktoś puszcza plotkę (że admin to scammer, że program nie płaci, nawet jeśli płaci, że coś się słyszało, i że będzie źle itd. itd.). Ludzie zaczynają panikować, wypłacać pieniądze, i siać złą opinię w sieci, co napędza śnieżną kulę i sprawia, że inni robią to samo i to samo i program pada.

Jak widać programy revshare mogą umrzeć na wiele sposobów…

Często w mailach dostaję od czytających mnie tu osób powtarzające się pytanie: „Jak Ty ogarniasz tyle tych biznesów jednocześnie?” i chyba ten wpis jest na to poniekąd odpowiedzią.

Po prostu mam pełną świadomość tego, że nie ma wysokiego zysku bez wysokiego ryzyka, a programy revshare są ryzykowne i już. Dlatego tak ważna jest dla mnie dywersyfikacja i rozkładanie działań i zakupów na różne programy. Wtedy nawet jak któryś z nich padnie (na co wpływu nie mam ani ja, ani moi sponsorzy, ani inni użytkownicy danego programu), to nie zostaję z niczym.

To mocno zachowawcze – przyznaję, ale czasem ratuje 4 litery. I chociaż takie podejście sprawia, że nie mogę się pochwalić screenami na których byłyby grube tysiące $$$ z jednego programu (bo zwyczajnie tyle nie zarabiam – mam nadzieję, że „jeszcze”), i pewnie kilka super ciekawych okazji przez to przegapiłam (bo nie włożyłam więcej), ale przynajmniej śpię spokojnie, co i Wam polecam.

.

 

9 comments

Dodaj komentarz