Jak założyć bloga? Własny (płatny) czy darmowy?

blog darmowyWielu z Was pyta mnie, czym kierować się przy zakładaniu pierwszego bloga, a przede wszystkim: czy powinien być to blog „płatny” tzn. umieszczony na własnym hostingu, czy też na start wystarczy blog darmowy np. na blogspocie, darmowym wordpressie, czy innych bezpłatnych systemach blogowych.

Tym razem, mimo iż ogólnie jestem zwolenniczką korzystania w pierwszych etapach działania w internecie z rozwiązań darmowych (zwłaszcza jeśli dotąd nie pracowało się z wykorzystaniem sieci i dopiero się tego uczymy), muszę odpowiedzieć jednoznacznie: lepszy będzie blog „płatny” czyli postawiony na własnym, wykupionym w wybranej firmie hostingu.

Dlaczego blog darmowy mniej się opłaca?

Po pierwsze.

Blogi darmowe tak naprawdę nie są darmowe – właściciel takiego systemu blogowego MUSI na nim zarabiać, bo inaczej poszedłby z torbami. A skoro Ty nie płacisz mu za nic, to on musi swoje pieniądze zarobić na Tobie inaczej. I tym sposobem Twój blog, gdy np. zyska kilku użytkowników, lub stanie się popularny zacznie być nagle pełen wyskakujących reklam. Ty z tych reklam nie masz nic. Właściciel systemu zarabia, a Twoi użytkownicy irytują się tym, że zamiast spokojnie czytać, to są atakowani dziesiątkami (tak, dobrze czytasz), dziesiątkami wielkich reklam, które nawet trudno zamknąć, bo zjeżdżają na dół, nie widać X-a, chowają się gdzieś po bokach i wyłażą itd. itd.

Sam na pewno nie lubisz siedzieć na stronach, na których reklam jest więcej niż treści, a fundując sobie „darmowego bloga” fundujesz swoim czytelnikom takie właśnie reklamy.

Kilka lat temu posiadałam mini bloga bodajże na cba.pl – to był reklamowy horror! Stronę musiałam usunąć, treści zniknęły, strata czasu i tworzenie wszystkiego od nowa.

Po drugie.

Blog darmowy to ograniczenia. Większość platform umożliwiających tworzenie darmowych blogów nakłada na nie różne ograniczenia, np. możesz wstawić tylko określoną ilość zdjęcia, bo „pojemność/ przestrzeń” jest limitowana, albo co gorsza nie załadujesz dowolnej ilości video bo czytelnikowi będzie się ono buforowało miesiąc i na pewno nie starczy mu cierpliwości, by je obejrzeć.

Ale to jeszcze nic. Najbardziej uciążliwe są ograniczenia dotyczące tego w co SAM jako posiadacz bloga możesz na nim ingerować, a w co nie. Dla przykładu: nie umieścisz na takim blogu własnych reklam, nie zmodyfikujesz szablonu wg własnej idei, masz ograniczoną nawigację w bocznych boksach, pewnych kodów nie wstawisz, bo system na to nie pozwala itd. itd. Możesz mieć też problem z wgraniem pewnych przydatnych narzędzi, zaawansowanych statystyk, wtyczek i innych pomocników niezbędnych z czasem do optymalnego prowadzenia bloga.

A co jeśli Twój blog ruszy z kopyta i postanowisz rozbudować go o forum dyskusyjne, albo własny sklep? Śmiało… zapomnij o takiej możliwości.

Jednym słowem: nie masz pełnej władzy administracyjnej nad własnym blogiem.

Po trzecie.

Jeśli tworzysz blog darmowy „na start”, a z czasem postanowisz go przenieść na inną domenę tak, by mieć już profesjonalny blog na własnym hostingu, wówczas spotka Cię ciekawa niespodzianka…

Mianowicie: po usunięciu starego bloga, bądź przeniesieniu treści na nowego, okaże się że „zniknąłeś w google” i budowanie „rynkowej” pozycji zaczynasz od zera. W google jednym z bardzo ważnych elementów decydujących o „jakości” Twojego bloga jest jego wiek. Im dłużej blog istnieje, tym lepiej. Ale gdy stary darmowy blog zniknie, a Ty stworzysz nowy, to zanim wyszukiwarka go zaindeksuje, minie trochę czasu i w zasadzie stracisz całe te miesiące, czy lata, w czasie których tworzyłeś na poprzednim systemie, bo roboty google nijak nie powiążą ze sobą tego co było, a nie jest, z tym, co robisz od nowa. Niestety.

Po czwarte.

Nazwa (adres) darmowego bloga brzmi najczęściej mało profesjonalnie, a fachowcy w branży doskonale wiedzą, że jest to „wyjście darmowe”. Jeśli np. zajmujesz się sprzedażą dóbr luksusowych (no nie wiem roleksy, nieruchomości czy samochody), i prowadzisz bloga, który ma Ci podpromować sprzedaż, to jeśli potencjalny klient trochę się na sieci zna, to co sobie pomyśli gdy zobaczy darmowego bloga?

„Jak Ty gościu chcesz mi sprzedać coś za 100 000 zł jak na bloga Cię nie stać”?

Wiarygodność… kiepska.

 

A ile kosztuje „płatny” blog?

Na koszt płatnego bloga składają się:

  • Domena (nazwa bloga) – od ok. 9 do 15 zł za pierwszy rok, potem co roku płaci się za jej odnowienie od ok. 36 do 100zł (rocznie!)To nie jest wielka kwota.
  • Hosting – tu ofert w sieci jest mnóstwo. Osobiście na początek polecam hosting za 49,20 zł rocznie w linuxpl.com (świetnie się sprawdza). Pewnie w sieci znajdziesz tańsze, ale ten akurat mam sprawdzony.
  • Wgranie bloga, szablon, konfiguracja – jeśli umiesz to zrobić sam, to nic Cię to nie będziesz kosztowało. Jeśli nie umiesz – zleć to komuś, tu koszty mogą być bardzo różne, w zależności od wykonawcy.

Nie wiesz do kogo się zgłosić? – jeśli mój blog Ci się podoba i widzisz dla siebie coś podobnego tu masz kontakt – napisz, zapytaj o cenę, pomogę.

Całość na start:

Minimum przykładowe:

9 zł + 49,20 zł + samodzielne wgranie bloga = 58,20 zł.

To chyba nie jest stawka, która budzi przerażenie?

Lub 9 zł + 49,20 zł + opłata dla osoby, która bloga „wgra i postawi” = 58,20 +- jakieś 100/500 zł? (strzelam, stawki są różne, do sprawdzenia w wyszukiwarce)

Zakładając, że bloga tworzysz 1 raz, a potem go masz i płacisz tylko raz do roku, mogąc na nim zrobić wszystko co zechcesz, to jest to naprawdę opłacalne. I nikt nie zarzuci Cię lawiną reklam, z których nic nie będziesz miał.

Na koniec: być może dzisiaj słabo znasz się na blogach, czy pracy przez internet, i wydaje Ci się, że i tak darmowy blog na luzie wystarczy, ale… skąd możesz wiedzieć gdzie będziesz za rok, dwa, czy pięć? A jeśli okaże się, że trafiłeś w 10-tkę i to będzie Twój biznes życia, to… czy będzie Ci się chciało zaczynać wszystko od nowa, przechodząc z darmowego na „normalny” blog?

Do przemyślenia.

 

20 komentarzy

  • Ja sprawdziłem na początek rozwiązania darmowe i muszę Ci przyznać rację. Od roku mam swoje dwa blogi na własnym hostingu. Wcześniej miałem je 1,5 roku na blogspocie. Niestety, w jednym przypadku dopiero po roku udało mi się odbudować ilość wejść. Blogspot należy do Google i chyba z tego tytułu wpisy na blogspocie są lepiej traktowane w wyszukiwarce.
    To akurat dobra strona tego darmowego rozwiązania.
    Do plusów własnego hostingu dodałbym, że na własnym hostingu masz lepszą kontrolę nad komentarzami :).

    • „Do plusów własnego hostingu dodałbym, że na własnym hostingu masz lepszą kontrolę nad komentarzami :).” – co Ty opowiadasz? Np. na blogspocie czy blog.pl możesz kasować komentarze lub włączyć ich moderację

  • Aleksandra Niedzielska

    Tak, z blogspotem to by się zgadzało, ale jednak ta możliwość „kontroli” nad tym, co masz na własnym blogu, czy nad komentarzami, edycją html itd sprawia, że za nic nie zmieniłabym na darmówkę:)

    • Blogspot daje takie możliwości, że jeśli masz blog prywatny, amatorski, to absolutnie to wystarczy (zwłaszcza, że do blogspota można podłączyć własną domenę); zwłaszcza, że tu da się zarabiać na blogu, bo można włączyć program reklamowy.

  • Tomek Michalski

    Cześć! Jest jeszcze jeden szczegół przemawiający za płatną opcją, choć to musiałby ktoś potwierdzić. Podobno zdarzają się przypadki usunięcia bloga bez podania przyczyny na różnego rodzaju darmowych platformach. Można sobie wyobrazić sytuację, w której piszemy zazwyczaj 2-3 artykuły tygodniowo przez rok-dwa (szacunkowo opublikowaliśmy 200-250 wpisów), mamy czytelników, podchodzimy do tematu poważnie i nagle… „pstryk” światło zgasło, bloga nie ma. Oczywiście problemy mogą się pewnie zdarzyć również gdy mamy wykupioną własną domenę+hosting, ale raczej nikt nam nagle wszystkiego nie usunie. No i to też jest argument za prowadzeniem fanpage’a czy newslettera. Najlepiej jedno i drugie. W razie „W” mamy możliwość poinformować stałych bywalców naszego bloga, że wystąpiły jakieś problemy.

    • Aleksandra Niedzielska

      Dokładnie Tomku, rzeczywiście o tym tak ważnym fakcie nie napisałam – słuszna uwaga!

    • To zdarza się najczęściej na blox.pl – kasują nie wyjaśniając, który punkt regulaminu się złamało, a i to bywa sprawą sporną.
      Raz chcieli mi wyłączyć bloga na blogspocie, ale po interwencji okazało się, że to automat przegląda blogi i wyłączył mój zupełnie bezpodstawnie, za co zostałam przeproszona (a na blogspocie był to jeden raz za ponad 5 lat mojej różnorodnej aktywności blogowej na tej platformie)

  • Przenigdy nie wyrzekłbym się 100% kontrolo nad treścią i dla mnie jest oczywiste,że własna domena i samodzielnie wybrany i wykupiony hosting,stawiałem kiedyś komuś bloga na darmowej platformie i nie podobało mi się to co widziałem,reklamy zwłaszcza.

    • Aleksandra Niedzielska

      Tak, w sumie to oczywiste, że darmowe platformy blogowe na czymś muszą zarabiać, ale tak mocne ograniczenie właściciela bloga, który dostarcza wszak wartościowej treści i ruchu jest i dla mnie niedopuszczalne. Jeśli blog ma zarabiać a nie nas ograbiać – to tylko własny:)

  • To ja żyję chyba w innej rzeczywistości… Mam bloga na blogspot, z własną domena, własnym szablonem, zero reklam chociaż przez jakiś czas bawiłam się w afiljacie, pełna kontrolę nad komentarzami…Przenoszę na wordpressa tylko dlatego, że chce wprowadzić płatne treści na stronie. Sorry, ale to co piszesz to dla mnie jakiś kosmos… Na pewno brałas pod uwagę blogspota??? A może mi wujcio Google jakieś foty dał???

  • Jeśli na prawdę chcemy prowadzić bloga to ja polecam od razu na własnej domenie, nie ma później kombinowania z przenoszeniem bloga i treści. Ale jak chcemy tylko spróbowac to blogspot

  • Jestem nową osobą w świecie blogów i własnych stron internetowych. Ja od razu założyłam wszystko na płatnym hostingu i wykupionej domenie. Wydaje mi się, że jeśli ktoś chce i ma taki plan, żeby zaistnieć na dłużej w tym „biznesie” powinien przyłożyć się także do tego. Wiele blogów z bloggera zostaje usuniętych – to się często słyszy. Tym bardziej, wystarczy, że ktoś zna nasze hasło do gmaila (lub się włamie i zdobędzie hasło) i ma dostęp do wszystkiego, całego bloga, każdej treści, może kopiować, usuwać i zmieniać co tylko chce… Jest też wiele osoób, które prowadzą blogi już długo, są dość popularne i zdobywają wielu czytelników i współpracują z różnymi osobami na zasadzie „recenzji” danego produktu, mają dużo odsłon każdego dnia i na swoim koncie całkiem spore osiągnięcia w danym temacie i kierunku, a strona nadal widnieje jako np. jankowalski.blogspot.com.

  • Janusz Kamiński

    Dziękuję za wyświetlenie tematu! Nadał jest on aktualny!

  • Pewnie, że temat aktualny. A jego opisywanie jak najbardziej przydatne – szczególnie dla początkujących.

  • Mnie właśnie czeka taka decyzja po skandalicznym zachowaniu portalu Photobucket, który zmienił swoje reguły wstecz. I chcę znaleźć rozwiązanie bezpieczniejsze właśnie pod kątem nieoczekiwanej podwyżki cen usług pod rygorem usunięcia/zablokowania dotychczasowych treści. Polecacie zatem blog u kogoś czy własny hosting? Jeśli to wszystko kosztuje, to wydaje się że ryzyko jest jednakowe a na „darmowym” mniej roboty?

  • Mam pytanie mam blog 2 tyg dobrze mi idzie na blogspot.
    Czy da się go przenieść do innej firmy płatnej?Jak to zrobić?proszę o pomoc.

  • Pierwsze kroki bywają trudne, dla mnie na początku wordpress był czarną magią, ale poszłam na kurs i zaczęłam wszystko rozumieć 🙂

  • Przy zakładaniu bloga najważniejsze jest to,żeby już mieć na niego pomysł i kilka gotowych artykułów. Sama mechanika prowadzenia jest dosyć skomplikowana, ale tylko na początku. Gdyby to było takie ciężkie to nie byłoby tylu blogerów na każdy temat 😉

  • Wiem, że zdania są podzielone odnośnie tego czy ktoś chce płatnego bloga, darmowego na platformach blogowych czy na własnym hostingu. Ja jednak opowiadam się za tym ostatnim. Lubię być „na swoim” w życiu i w blogosferze 😉 Miałam blog na platformie blogowej i przeszłam na swój własny hosting. Zdecydowałam się na cal.pl i wybrałam najtańszy pakiet, bo większy nie był mi po prostu potrzebny. Dużo nie zapłaciłam, a uważam że ta zmiana była dobra. Zarabiam na blogu chcę by mój blog był jak najbardziej spersonalizowany pode mnie i pod tematykę, którą opisuję.

Dodaj komentarz