Leadbullet umarł, textmarket nie żyje

leadbulletCi, którzy mieli kiedyś okazję zarabiać przez internet w firmach takich jak Textmarket (pisanie tekstów), Nextcontent lub Prolink prawdopodobnie już wiedzą: ich właściciel, Leadbullet zgłosił niedawno wniosek o upadłość i czeka na decyzję sądu, więc to źródło pieniędzy – kiedyś piękne, potem co raz mniej, aktualnie totalnie wyschło. Cóż, takie życie – firmy upadają i będą upadać, prawo rynku, ale Ci, którzy na starcie lub w czasie ich rozwoju zdążyli zyskać – na pewno nie żałują tego, że spróbowali.

Dzisiaj pożegnalny tekst o Leadbullecie: w końcu „łączyło” mnie z nimi kilka ładnych lat, w czasie których co nieco udało się zarobić, jeszcze zanim przyszedł okres opóźnień w płatnościach: po 30, 50, 60 dni od wystawienia faktury VAT aż do nieskończoności – obecnie.;)

Po co w ogóle ten artykuł?

Ponieważ o tym, że Leadbullet (dawno już u nich nie działałam, przyznaję, więc nie byłam na czasie) zgłosił wniosek o upadłość, dowiedziałam się zupełnym przypadkiem: jeden z moich klientów omyłkowo wysłał mi maila, który oni jako firma większa niż moja otrzymali od Leadbulleta:

leadbullet

(więcej info w Monitorze Sądowym: https://mojepanstwo.pl/dane/msig/4576 )

I o ile upadki firm, plajty i inne takie sytuacje są w zasadzie zrozumiałe to…

Leadbullet nie wysilił się na to, żeby wysłać takiego maila każdemu swojemu klientowi (a to chyba niewiele kosztuje). Obrażam się;)

Strony: Textmarket, Nextcontent oraz Prolink nadal istnieją i działają (w teorii), ale nie informują klientów, że już nie mają tam czego szukać. Nadal można coś u nich kupić i sprzedać, ale nie dostanie się już za to wynagrodzenia ( przykładowy Textmarket „wisi mi” 115 zł od kilku miesięcy), ale cóż to jest w porównaniu z tym, co znalazłam w dyskusjach w sieci, np. na kultowym forum PiO:

http://www.forum.optymalizacja.com/topic/110194-prolinkpl/page-263

Ciekawostką jest fakt, że współwłaścicielem akcji Leadbullet był Pan Marek Falenta znany tym, którzy oglądają wiadomości, ze słynnej afery kelnersko-podsłuchowej:) Ale to tylko taka dygresyjka.

Podsumowując: jeśli jeszcze nie wiedziałeś o tym, że Leadbullet upadł, a textmarket nie żyje, to już wiesz.

Szkoda tylko trochę, że ten upadek taki bez klasy…

No ale było, minęło, lecimy do przodu! Rynek nie zna próżni, konkurencja nie śpi – a jak wiemy od dłuższego czasu, konkurencja radzi sobie świetnie.

I dlatego tak ważna w każdym biznesie jest dywersyfikacja dochodów.

Dbasz o nią, prawda?:)

15 komentarzy

  • Z Leadbullet nie współpracuję już od dłuższego czasu – od sławetnego „padu” Prolinka. Mnie nie wypłacili 95 zł. bo wywaliłam linki ze stron. W sumie – jakoś mi nie żal tej firmy – była jedną z bardziej uciążliwych w kontaktach.

  • Dlatego gdy działa się w internecie trzeba skupić się na budowie osobistej marki, a nie promocji firmy, lub produktu. Firma może upaść.
    Co prawda my też możemy umrzeć, jednak wtedy już nie będziemy się martwić o to jak zarabiać 😛

  • Potraktowali mnie podobnie jak Olę.
    Cieszy mnie ich upadłość. Jedną nieuczciwą firmę mniej

  • Ja w Nextcontent mam zarobione 30 zł. Niby nic, ale zawsze „coś” 😉 Wie ktoś może, czy będą rozliczać się z wydawcami (nawet z takich małych kwot) ?

    • Aleksandra Niedzielska

      Zapomnij:) Ogłosili upadłość, zalegają z płatnościami od wielu miesięcy, więc możesz te 30 pln traktować jako stracone.

  • Jak zwykle jestem nie na czasie z postami u Ciebie 🙂
    Dobrze, że udało mi się wypłacić wszystko, co tam zarobiłam, kiedy jeszcze mieli z czego zapłacić. Swoją drogą, fascynuje mnie to, że taki WhitePress działa podobnie jak działał Nextcontent i w dodatku powstał wtedy, kiedy Nextcontent był już na rynku przynajmniej od kilku miesięcy. Jak to się stało, że ten pierwszy działa świetnie, a Nextcontent działał i przestał/?

  • Powiem tak, nie korzystajcie z żadnych usług Lead Bullet oraz jej firm pokrewnych, zwłaszcza nextcontent.pl jeśli nie chcecie stracić pieniędzy. Nextcontent pobiera pieniądze za zlecenia publikacji ale nie wypłaca ich wydawcom po publikacji. Pół roku szarpię się z nimi o kasę, a oni nie odbierają nawet poczty. Myślę, że skoro tak postępują w jednym przypadku, to będą to robić również w każdym przypadku – kwestia odpowiedniego momentu. Najlepsze jest to, odpisali jeden raz kilka miesięcy temu, że leadbullet ogłosiło upadłość, a tymczasem firma nadal istnieje, żeby się uwiarygodnić i żeby ludzie dalej publikowali artykuły u nich.

  • To ogłosili upadłość czy nie? Bo jeśli nie to nadal oszukują. Są mi dłużni 3600. W monitorze nie doszukałem się informacji że ogłosili upadłość.

  • Ja popłynąłem na 720 zł z nexcontentu i 600 zł z prolinka , ehhh

  • ja miałem 2000 zł w NextContent ;(

  • takich gnboi jak falenta wlasciciel powinno sie wieszac……….. mi wisza 720zl

  • U mnie, 300 zł niewypłacone z textmarketu.pl …

  • Trochę czasu minęło, na stronie naxtcontent stoi jakiś blog – po whois widać,że została złapana po spadzie. Nieopłacili faktury za 120 zł i kilkadziesiąt zł na koncie tam zostało.

Dodaj komentarz