Na jakich blogach można zarobić?

zarabianieJak wybrać tematykę pisanego bloga i na jakich blogach można zarobić niezłe pieniądze? Wielu początkujących blogerów zastanawia się o czym pisać na swoim blogu tak, by wyciągnąć z niego w przyszłości maksymalne zyski i jednocześnie nie tracić czasu na coś, co nie przełoży się na pieniądze.

I choć bloga z założenia powinno się pisać z pasji i zamiłowania do czegoś, to rzeczywistość bywa zupełnie inna i często osoby, które nie piszą „z pasji”, a z „przemyślenia i konsekwencji działań” zarabiają więcej niż typowi hobbyści.

Dawniej blog traktowany był jako swoisty pamiętnik internetowy, na którym nastolatki wrzucały opis swojego dnia, ciumki, cmoki i szlochy nad pierwszą miłością. Na takich blogach za myszką wędrowały serduszka lub diabełki, a w tle rozbrzmiewała popularna muzyczka. I na takich blogach zwykle nie dało się zarobić . Powodem była tu przede wszystkim ograniczona liczba czytelników (ileż można czytać o cudzych nieszczęściach życiowych, załamkach, i dramatach nastolatka?).

  • Mała liczba czytelników = brak perspektyw dla reklamodawców = brak zysków.
  • Mała liczba czytelników = mało ew. kliknięć w reklamy

Dzisiaj „na fali” są blogi poruszające tematy z konkretnych dziedzin, i posiadające konkretnych reklamodawców. To już bardziej strony internetowe – prowadzone w formie bloga, ale zdecydowanie nie „pamiętniki z życia”. Na takich blogach da się zarobić – i choć początki w każdym przypadku są trudne, to konsekwencja się opłaca.

Tematyka: na jakich blogach można zarobić?

Żeby zarobić na tworzonym blogu szukaj tematów, które są popularne, chętnie czytane przez internautów, generują duży ruch i są stale aktualne.

Ciekawostka: bardziej opłaca się pisać w tematach ogólnych, stale aktualnych (np. biznes, rodzina), niż w tematach, które są super aktualne tylko teraz, ale już nie za miesiąc (np. biznes 2015, polityka!). Artykuł typowo polityczny przeczytasz raz i do niego nie wrócisz, a za 3 miesiące również nikt z czytelników nie będzie chciał wracać do starej i nieaktualnej treści. Artykuł „na jakich blogach można zarobić” będzie czytany dzisiaj i za 5 lat (pisząc ten tekst przeglądam np. artykuły z blogów tematycznych sprzed 3-4 lat – a to znaczy, że ich właściciele odnotują ruch, moje kliknięcia i zarobią, mimo, że napisali tekst parę lat temu).

Jaką tematykę bloga wybrać, żeby mieć szansę dobrych zarobków?

(poniższe zestawienie na podstawie listy moich własnych blogów tematycznych, zarabiających w konkretnych dziedzinach )

  • Dzieci, rodzina (dochody z whitepress.pl , sprzedaż abonamentów na publikację treści, + programy partnerskie, m.in. Złote Myśli , a od niedawna również adsense )
  • Wnętrza: dom, meble, aranżacje (dochody z whitepress, sprzedaż abonamentów na publikację treści, sprzedaż bannerów reklamowych, + programy partnerskie, reklamodawcy indywidualni i adsense)
  • Zdrowie (dochody z whitepress, sprzedaż abonamentów na publikację treści, + programy partnerskie, reklamodawcy indywidualni oraz adsense)
  • Nieruchomości (dochody z whitepress, sprzedaż abonamentów na publikację treści, + programy partnerskie, reklamodawcy indywidualni oraz adsense)
  • Biznes/ e-biznes (dochody z whitepress, sprzedaż abonamentów na publikację treści, + programy partnerskie, reklamodawcy indywidualni oraz adsense)
  • Turystyka (dochody z whitepress, sprzedaż abonamentów na publikację treści, + programy partnerskie, reklamodawcy indywidualni, oraz adsense)

Tematyka, w której osobiście nie prowadzę blogów, ale również można na niej zarobić:

Finanse, bankowość, kredyty (wiecznie potrzebne)
Moda, uroda i odchudzanie (wiecznie żywe)
Motoryzacja
Gry komputerowe, gry online, ogólnie sektor gier
Towarzyskie: randki, podrywanie, związki
Lifestyle
Kuchnia, gotowanie

 

Zasada wyboru tematu bloga, na którym można będzie w przyszłości zarobić jest w zasadzie jedna: trzeba szukać tematyki popularnej, zawsze interesującej, posiadającej reklamodawców.

Jak sprawdzić czy na wybranej tematyce bloga da się zarobić?

Wykorzystaj:

Planner słów kluczowych Google https://adwords.google.com/KeywordPlanner oraz Google Trends http://www.google.pl/trends/ (tu wpisujemy wybrany temat czy słowo kluczowe i sprawdzamy jak często ludzie szukają go w wyszukiwarce – im częściej tym lepiej, oraz im mniejsza konkurencyjność tym lepiej). Ważne: niektóre frazy jak np. „zdrowie” mają w sieci mnóstwo konkurencji, co nie znaczy, że nie da się tym zarobić – sama prowadzę małego bloga w temacie zdrowia i trzyma się całkiem dobrze). Podobnie jak „odchudzanie” – konkurencji liczona w milionach, natomiast temat jest i będzie jeszcze wiele, wiele lat mocno dochodowy.

Fora internetowe – sprawdź na kilku forach w jakich działach toczy się najwięcej rozmów, to również dobra wytyczna co do tego, jak wybrać temat bloga

Wpisz w wyszukiwarce google wybrany temat np. „odchudzanie” i sprawdź jak wielu reklamodawców w tej chwili płaci google za reklamy w tej dziedzinie.

Stan na dziś:

odchudzanie1

Pamiętaj też o sezonowości np. w temacie „dzieci, rodzina, zabawki” w sierpniu zobaczysz w google głównie reklamy artykułów szkolnych (we wrześniu zaczyna się szkoła), ale od listopada do stycznia będzie wysyp reklam pod prezenty świąteczne – jeśli wybierzesz bloga o rodzinie i podepniesz się pod adsense, te „googlowskie reklamy” z prezentami wyświetlą się na Twojej stronie – wtedy jeśli blog jest żywy i ma oglądalność, można na tym zarobić.
Na czym na blogu NIE zarobisz?

Nie zarobisz na tym, czym ludzie (w większości) się nie interesują. Unikaj tematów skrajnie niszowych, którymi interesuje się niewiele osób oraz tematów, które szybko tracą na aktualności. Wiadomo, że idea może być szczytna, hobby ciekawe, ale jeśli chcesz zarabiać na blogu, to w temacie np. szydełkowania, odkryć naukowych, bieżącej polityki, memów i śmiesznych filmików, poezji, opisów spektakli teatralnych, własnej pracy doktorskiej, czy desperackich wynurzeń niedoszłego samobójcy NIE zarobisz.

W takich niszach reklamodawców jest niewielu, lub osoby wchodzące na takie blogi nie są zainteresowane reklamami, nawet ciekawymi – wchodzą żeby znaleźć motyw do szydełkowania, pośmiać się z głupich memów, wzruszyć poezją i … wyjść.

reklamy bloga

Czy są wyjątki? Oczywiście: przykładem może być blog Artura Kowalskiego (arturkowalski.com.pl). Artur prowadzi bloga od niedawna – pomagałam mu go stworzyć, a teraz mam już informację o jego pierwszych, całkiem przyzwoitych zarobkach. Artur prowadzi blog na którym publikuje… poezję własną! Promuje program partnerski Złotych Myśli i na koncie ma już ponad 112 zł prowizji, czym szczerze mówiąc mnie szokuje, bo akurat poezja to jedna z tych dziedzin bloga, na której od dawna „kładłam kreskę” jeśli chodzi typowo o zarabianie na blogu. A tu niespodzianka. I fakt, trzeba tu dodać, że Artur wspomaga swoje działania przez Traffic Monsoon oraz MAPS, ale nie zmienia to faktu, że wyjątkowo szybko od startu bloga zaczął na nim zarabiać. I to w tematyce, która w moich oczach była niemal „spalona”. Czyli można:)

Młody blog vs stary blog

Chciałabym wspomnieć jeszcze słowem o zarabianiu na młodych, nowych blogach, a tych starszych, stale aktualizowanych i prowadzonych konsekwentnie. Mianowicie: starsze w tym przypadku mogą więcej. Dlaczego? Z prostego powodu: w sieci nic nie ginie, a to co jest świeże i nowe, zwykle potrzebuje więcej czasu i na zaindeksowanie się w google i na przyciągniecie czytelników. Bywa, że pierwszych kilka miesięcy prowadzenia bloga jest czystą posuchą jeśli chodzi o ruch i statystyki. 10, 20, 30 wejść dziennie – to standard i to w dobrych porywach, na tym zarobić się nie da, ale… to trzeba przetrwać i pisać dalej. Tu czas zdecydowanie działa na korzyść blogera.

Wg danych opublikowanych w tym roku przez serwis Whitepress 31,7 % blogerów przyznało, że na blogu zaczęło zarabiać dopiero około roku do startu bloga, kolejnych 31,7 % po upływie roku, 13,7 % po 2 latach, a 8,2 % – dopiero po 3 latach od dnia założenia bloga! W międzyczasie setki mniej cierpliwych właścicieli blogów zwinęły swoją stronę i odpuściły temat.

A w jakiej Ty jesteś grupie?

24 komentarze

  • Zawsze jak wchodzę na Twój blog i czytam artykuł o tematyce, którą sama się zajmuję to myślę, że już wszystko wiem, a potem się przekonuję, że jednak nie 😀 Tym razem zaskoczyło mnie, że da się jeszcze zarabiać na Złotych Myślach, jakoś byłam dotąd przekonana, że ludzie niezbyt chętnie kupują poradniki stamtąd, a tu proszę, okazuje się, że można. Polecasz książki z ZM za pomocą banerów czy jakichś artykułów tematycznych?

    • Aleksandra Niedzielska

      Szczerze mówiąc, to poza 1 stroną o dzieciach (2 banery z książkami dla rodziców z ZM) to już w ogóle nie promuję Złotych Myśli (Artur to robi od niedawna i proszę, efekty są) , ale kiedyś promowałam je na mini stronach, których istnienia ani adresów już nawet nie pamiętam, a wciąż co jakiś czas wpadają stamtąd różne prowizje.

  • Mój blog o poprawie efektywności firm jest niszowy. Nawet bardzo. Zarabiam na nim pośrednio – moi klienci mają okazję się przekonać, co robię, w jaki sposób to robię i czym się zajmuję. Dzięki niemu jeżeli się kontaktują w sprawie poprawy efektywności firm to widzą, że to co robię to jest moja pasja. 🙂 Wprawdzie i tak większość klientów mam dzięki poleceniom, ale kilka osób trafiło do mnie dzięki blogowi. Można zatem i tak zarabiać.

    • Aleksandra Niedzielska

      Jacku wcale nie jestem przekonana, czy poprawa efektywności firm to taki blog „niszowy”:) W końcu firm mamy w Polsce całe mnóstwo, i wiele z nich autentycznie średnio sobie radzi, albo radzi sobie dobrze, ale chciałoby jeszcze lepiej – więc oczywiście, i tu pewnie kwestia wieku bloga i jego odpowiedniej promocji w miejscach, gdzie „są firmy” i ich właściciele. Ale nie ma to jak reklama z polecenia:)

  • Olu jest mi bardzo miło z tego powodu , że wspomniałaś o mnie na swoim blogu .
    Dziękuję Ci za to bardzo serdecznie 🙂

    Jeżeli chodzi o program partnerski Złotych Myśli to od niedawna m.in. z racji posiadania wspaniałego narzędzia jakim jest blog postanowiłem bardziej zaangażować się w promocję tego wydawnictwa .
    Jestem ich partnerem od wielu lat , tyle tylko że nie angażowałem się specjalnie w promocję tego wydawnictwa.
    Z racji poruszonego przez Ciebie tematu postanowiłem zerknąć w historię moich prowizji jako partnera tego wydawnictwa i okazało się ze od kwietnia 2009 do listopada 2010 moja prowizja wyniosła 25,87 zł , a przy dużo większym zaangażowaniu ( tak myślę że maksymalnie średnio do godziny dziennie ) od czerwca 2015 do chwili obecnej jest to 86,61 zł 🙂

    Dodam tutaj ze ważną rzeczą jest to że sam kupowałem i czytałem książki z tego wydawnictwa i nabyłem dzięki nim całe mnóstwo wartościowej wiedzy co przekłada się na to że wierzę że produkty tego wydawnictwa są wartościowe i dlatego też je polecam mając własne przekonanie .
    Poza tym jest 60-dniowa gwarancja zwrotu pieniędzy jeśli dana pozycja nie spełni oczekiwań czytelnika – jest to wielką korzyścią. Dodatkowo w większości pozycji można pobrać darmowy fragment ( np. dla mnie było to bardzo istotne przy wyborze książki którą kupowałem ) . 🙂

    • Aleksandra Niedzielska

      A widzisz:) Na screenie który mi podesłałeś z ZM wyglądało to tak, jakby prowizja była za czas ostatni, ale tak czy inaczej – gratuluję dobrej roboty!:)

  • Myślę, że na blogu można zarobić zajmując się także programami partnerskimi. Ja od dawna zajmuję się reklamą programu NutriProfits.com który oferuje produkty z kategorii zdrowie i uroda. Kolejnym pomysłem na zarobek są oczywiście reklamy adsense a także wstawianie na bloga wpisów sponsorowanych rożnych firm.

    • Aleksandra Niedzielska

      Darku, oczywiście, że tak, choć w tym artykule raczej jest mowa o tym na jakich blogach jeśli chodzi o temat, można zarobić, a nie Jak to zrobić – o tym również piszę, ale osobno:) O programie nutriprofits na pewno też będzie – znam, jest całkiem ok jeśli go dobrze realizować, więc gratuluję dobrego wyboru:)

  • Dobry wpis – zarabianie na blogach jest możliwe, tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość. Początki są naprawdę trudne, ciężko jest zdobyć ruch. Z czasem robi się coraz łatwiej 😉
    Swoją drogą Twój blog czytam od niedawna i nie wiedziałem, że prowadzisz ich kilka. Gratuluję 😉

    • Aleksandra Niedzielska

      Dziękuje Hubert:) Tak naprawdę to blog „nazwiskowy” czyli właśnie ten powstał na samym końcu, – październik zeszłego roku, wcześniejsze strony/blogi prowadziłam jako klasyczny Gall Anonim, i dopiero niedawno zdecydowałam się, że fajnie byłoby jednak prowadzić coś tak „swojego, swojego” 🙂
      P.S a samo zarabianie na blogach faktycznie jeśli chodzi o start jest szalenie mozolne, i trudne. Ale przy odpowiedniej dozie uporu i cierpliwości – da się.

  • Hej, a może poruszysz temat blogowania w innym języku i stawek za klik np. na stronach anglojęzycznych? 🙂

    • jak-szybko-schudnac24.pl

      Z chęcią dowiedziałbym się jakie są stawki na stronach anglojęzycznych. Ja działam tylko na rynku polskim, a rynek angielski jest większy, kliki w $, więc teoretycznie powinno być 3-4 razy więcej z tego samego ruchu.

  • krzysztof61Krzysztof

    Można zarobić na blogach piszących o kredytach ,ubezpieczeniach i szybkim bogacenie się ale w tym przypadku trzeba mieć tupet i wciskać ciemnocie bajery

  • Hej, czytałam na youtube Twój instruktaż dotyczący tworzenia strony przechwytującej. Rozumiem już teraz jak to zrobić ale mam pytanie jak ona jest potem widoczna i jaki ma adres?

    • Aleksandra Niedzielska

      Taki jak domena, którą posiadasz, lub podstrona czy subdomena tej domeny.
      Żeby w ogóle zacząć tworzenie strony przechwytującej musisz mieć „gdzie”, czyli np mieć blog i wykorzystać subdomenę lub podstronę tego bloga, własną stronę www, albo chociaż gołą, najtańszą domenę. 🙂

  • dzięki za odpowiedź 🙂

  • Poruszyły nie te liczby na końcu, że jakieś 30% zaczyna zarabiać po roku i więcej. Dzięki temu mogę zrobić jakieś realne oszacowania:) Pozdrawiam

  • Witam. Mam bloga od roku. Założyłam go z zupełnie innych pobudek, niż zarabianie pieniędzy. Tematem mojego bloga jest polityka. Wpisy robię prawie każdego dnia, bo niestety jest co komentować. Takie zwykłe Polaków rozmowy o Polsce. Mam sporo wejść od kilkuset do kilku tysięcy dziennie. Czy mogę coś na tym zarobić? Poświęcam dość dużo czasu blogowi. Skoro jest taka możliwość, może warto mieć z tego jakąś korzyść.
    Sama zobacz, czy to się do czegoś nadaje.

    • Witaj, powiem szczerze, że nie zastanawiałam się nigdy nad zarobkowością blogów politycznych, ale z pewnością jeśli jest na nim ruch, to możesz wstawić reklamy adwords (google) lub spróbować sprzedać na nim reklamę partiom politycznym.

      • O partiach politycznych nie pomyślałam. W Polsce sporo się teraz dzieje. Nie wiem, czy ilość wejść jest wystarczająca. Dziś jest ponad 3000. Rekord był ponad 12000 jednego dnia. Mam dość łatwe pióro i przelewam swoje emocje na wirtualny papier. Na początku były to posty i komentarze na portalach społecznościowych, ale szybko się zorientowałam, że moje wypowiedzi są dużo dłuższe i bardziej rozbudowane od innych. Blog powstał jako swego rodzaju biblioteka, w której by były zebrane te wszystkie teksty. Potem stał się szerszym nośnikiem moich wypowiedzi. Nie mam pojęcia, w jaki sposób sprzedawać reklamy. Nie to było moim pierwotnym zamiarem. Ale skoro już moje pisanie ma jakieś powodzenie, to może warto swe zdolności wykorzystać w celach zarobkowych. Dziwisz się, że polityczny blog może mieć sporo czytelników? Mam dość ostry język( i ciągle go ostrzę), może to dlatego. Dziękuję za odpowiedź i zapraszam na bloga! http://listygoplany.bloog.pl/. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
        Urszula Wilma.

  • Te statystyki poprawiły mi nastrój 😉 czyli nie jest tak ze mną źle…bloga kulinarnego mam od 8miesięcy i 800UU w miesiącu. Jeszcze trochę cierpliwości 🙂

Dodaj komentarz