Revshare. Co ma być, a nie jest, nie pisze się w rejestr

revshareplanyPytacie mnie ostatnio dlaczego opisując różne programy dotyczące zarabiania przez internet nie piszę więcej o planach rozwoju jakie mają te systemy. Nierzadko dotyczy to programów revenue share, których właściciele, lub administratorzy informują (najczęściej zaraz po starcie) o swoich przyszłościowych planach, wizjach rozwoju dla programu i hurraoptymistycznych celach, jakie mają do osiągnięcia. Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że informowanie o takich planach mogłoby znacząco zwiększyć liczbę moich poleconych w danym programie jak i pośrednio wpłynąć na większe zainteresowanie danym systemem. Aczkolwiek… przyjęłam tu jedną prostą zasadę: „Co ma być, a nie jest, nie pisze się w rejestr”.

Dlaczego? Powód jest prosty: programy revenue share niemal jak jeden mąż obiecują na swoim początku cuda na kiju.

Owszem, część z tych cudów realizują i wdrażają w życie, ale zdecydowanej większości NIE. I choćbyśmy nie wiem jak chcieli ,aby wszystko w tych programach było takie, jakim się na początku jawi wg słów admina lub właścicieli, to tak nie będzie i dobrze jest zdawać sobie z tego sprawę.

Po moim ostatnim artykule na temat napisało do mnie kilka osób z niejako wręcz wyrzutem, że nie opisałam planów firmy dotyczących wypłat w złocie, konkursów, wypłat w bitcoinach i innych takich. A no nie opisałam.

Bo to są PLANY, a plan nie zawsze staje się rzeczywistością, natomiast część osób może on wprowadzić w błąd. Owszem, jeśli te opcje się pojawią i je sprawdzimy, to na pewno o tym napiszę, ale dopóki ich fizycznie nie ma – to po co?

W początkach LikesXL, który osobiście uważałąm, za naprawdę dobry revshare mówiło się mnóstwo o tym, że już za chwilę pojawi się tu paypal. Umowy już podpisane, tyci, tyci i zaraz będzie. I co? I nie ma. I nie będzie. Zresztą wg mnie bardzo dobrze, ponieważ wszyscy wiemy jaki stosunek do płatności w revshare ma PayPal i dlaczego to procesor co najmniej ryzykowny w tym biznesie. Były plany, były obietnice, ale finału wieńczącego to faktem – nie ma. I bardzo dobrze – ale gdyby wszyscy informowali o tym, że będzie, a potem okazuje się, że nie, to czy to nie jest wprowadzanie kogoś w błąd? I oczywiście, że to nie nasza wina, a adminów, ale i tak nie zamierzam pisać o planach, których realizacja jest odległa, planowana na długie miesiące czy za 5 lat.

Trafficmonsoon: tutaj był plan banku TM, który miał się stać panaceum na płatności w programie i oszczędnością wobec procesorów, które „zdzierają” prowizje. Były szumne zapowiedzi, były plany, konferencje, ba – nawet start ogłoszony gdzieś tam przez kogoś w sieci na bodajże 6 lutego (żeby nie skłamać). I co? I nic. Banku TM nie ma, a firma na chwilę obecną nie istnieje.

Paypal miał też odblokować jakąś część środków na procesorze TM – i znów wizja, zapowiedzi, ktoś tam plotę puścił i hurra. I co ? I nic. Więc po co tyle pisać o planach, z których coś może wyniknie, a może nie?

Co ma być, a nie jest, nie pisze się w rejestr.

Przykłady mogłabym mnożyć i to nawet przy moim stosunkowo krótkim doświadczeniu w revshare (od około kwietnia 2015), ale myślę, że nie o to chodzi.

Świetnie, że programy revenue share, w których działamy, planują się rozwijać (na rozwoju faktycznym możemy Tylko skorzystać), fajnie, że dają nam wizję tego, co może w przyszłości być i jakie mogą być w nich perspektywy, ale nie dajmy się zwariować i nie przyjmujmy planów i opowieści jako stuprocentowy pewnik, który pojawi się zaraz i tuż, tuż.

Pewne jest jedno: jeśli zarabiasz w revshare, obserwuj sytuację, czuwaj, czytaj o planach, obmyśl strategię działania, która przyniesie Ci zyski lub jak najmniejsze straty w razie „W” i jednocześnie nie wychodź z założenia, że każde słowo admina to już fakt krwią u notariusza na dokumencie spisany🙂

 

8 comments

  • BRAWO OLA!!! JAK ZAWSZE NA CHLODNO I Z SENSEM 🙂

  • Masz zdrowe spojrzenie na ten problem, wiele osób obiecuje cuda które, są marzeniami adminów. Jest również wiele strategii inwestowania w tego typu programy, ale najlepsza, moim zdaniem, polega na sprawdzeniu na własnej kieszeni, słowności admina a następnie polecaniu danego biznesu, tymczasem większość osób powtarza obietnice zanim samemu sprawdzi, czy admin jest wiarygodny.

    • Aleksandra Niedzielska

      Albo sprawdza samemu ale i jednocześnie powtarza szumne zapowiedzi co do przyszłości i rozwoju tych programów, z których tak naprawdę niewiele może wyniknąć;)

  • Kazimiera Nurczyk

    Zgadzam się z Tobą – nie można nikomu obiecywac przysłowiowych gruszek na wierzbie – chociaż już wyhodowano, ale puki co nie są zjadliwe.
    Chcę jeszcze odnieśc się do Twojego stwierdzenia: „Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że informowanie o takich planach mogłoby znacząco zwiększyć liczbę moich poleconych w danym programie…” Myślę, że niekoniecznie, większośc ludzi jednak woli rzetelną wiedzę jaką Ty daiesz, a nie „obiecanki cacanki”. Jesteś moim sponsorem w wielu programach, nigdy niczego mi nie obiecywałaś, niczego nie przedstawiałaś w różowych kolorach, ale wiem, że zawsze mogę liczyc na Twoją pomoc i to jest ważne i wiem, że jeżeli mi coś zaproponujesz to najpierw sama to sprawdzisz.

  • firma TM jest niewypłacalna od lutego ,,BOSSEM już zajmuję się policja gospodarcza w USA natomiast boss w POLSCE …PIOTREK….Zrobił sobie swoją stronkę i nadal szuka naiwnych.

    • Aleksandra Niedzielska

      TM od lutego, – miesiąca, w którym to paypal zablokował pieniądze na procesorze TM rzeczywiście nie wypłaca userom środków zgromadzonych z udziałem tego procesora i zablokował je na tzw. statusie „pending”, który czeka w panelach użytkowników, wg informacji admina do momentu odblokowania przez paypal tych środków.

      Jednocześnie nowe zakupy i wypłaty TM realizuje natychmiastowo (instant) poprzez procesor payza, przez który aktualnie odbywają się w systemie wpłaty i wypłaty.

      O policji skarbowej nic mi nie wiadomo, ale jeśli masz dowód na potwierdzenie swoich słów, to wrzuć go tutaj zamiast rzucać słowami:)

Dodaj komentarz