S7 Medical Company – biznes na „błękitnym oceanie”. Czyżby?

s7medicalcompanyFirma S7 Medical Company, która umożliwia zarabianie na branży medycznej i sprzedaży tzw. pakietów medycznych niemal na każdej swojej biznesowej prezentacji podkreśla (przez swych prowadzących), że działa na błękitnym oceanie, czyli rynku, na którym nie ma jeszcze konkurencji, dzięki czemu możliwości zarobku dla tych, którzy w tym biznesie mocno działają są naprawdę duże.

Ale czy tak jest naprawdę?

Wielu z Was pyta, co to za „błękitny ocean” skoro na polskim rynku jest mnóstwo firm, które z mniejszymi i większymi sukcesami sprzedają pakiety medyczne. Jest LuxMed, Medicover, Enel-Med, Aviva, Polmed, a od niedawna na rynek abonamentów medycznych wkroczyło również PZU. No to jaki brak konkurencji? Co to za błękitny ocean? I czy aby nie jest to wprowadzanie partnerów w błąd?

Ponieważ sama działam w S7 Medical Company – postaram się tą kwestię wyjaśnić.

Mianowicie:

Rzeczywiście, choć rynek abonamentów medycznych w Polsce nie jest jeszcze bardzo popularny (jak weźmy np. rynek ubezpieczeń), to jednak są na nim poza S7 Medical Company również inne firmy oferujące abonamenty medyczne. To fakt. Na tym polu nie można nazwać biznesu w S7 całkowicie błękitnym oceanem (a jeśli ktoś próbuje, to ściemnia), chociaż jeszcze wciąż jest to „ocean niebieski” ponieważ poza kilkoma konkurencyjnymi firmami tłumów tutaj nie ma. Natomiast w tym przypadku nie chodzi tak do końca o ofertę konkurencji (produkt), a o MOŻLIWOŚCI.

Błękitny Ocean w S7 to:

1. Możliwość nawiązania współpracy z firmą nie tylko na zasadzie klasycznego sprzedawcy, który oferuje pakiety medyczne i biega z umową od drzwi do drzwi, ale również na zasadzie partnera, który działa online i do sprzedaży pakietów medycznych wykorzystuje internet, marketing sieciowy i specjalny firmowy crm z materiałami dostępnymi od ręki, oraz:

Opcję zapraszania potencjalnych zainteresowanych: czy to pakietem medycznym czy współpracą, na poniedziałkowe szkolenia online, które prowadzone przez prezesów firmy są formą ułatwiającą rozwijanie biznesu i sprzedaż. Tutaj to właściciele firmy mówią o ofercie i możliwościach, a rolą partnerów jest zachęcenie potencjalnych klientów do tego, żeby po prostu o konkretnej godzinie włączyli swój komputer i to obejrzeli, a następnie dokończyli i sfinalizowali rozmowę biznesową.

Żadna inna firma sprzedająca pakiety medyczne NIE oferuje na ten moment swoim sprzedawcom takiej możliwości. To jest błękitny ocean.

 

2. To również specjalna oferta pakietów medycznych dla małych, nawet jednoosobowych firm, które dotąd były mocno „pogardzanymi” klientami jeśli chodzi o ekstra ofertę prywatnej opieki medycznej. Firma jednoosobowa, czy dwuosobowa nie mogła liczyć na jakąś wyjątkową ofertę od sprzedawców pakietów medycznych, bo nie mogła się pochwalić wieloma pracownikami, którzy wykupiliby pakiet, jak to wygląda np. w korporacjach. I to jest ta oferta, i błękitny ocean:

grafitowy pakiet medyczny

Czy wiesz, że Niemcy (dwukrotnie większe od nas jeśli chodzi o liczbę obywateli) mają tylko 700 tys. więcej małych firm? A nasze małe i średnie firmy generują 47,3% całego polskiego PKB? (źródło: gazetaprawna.pl) .

I dla nich do tej pory nie było tak dobrej oferty pakietów medycznych. To jest rynek błękitnego oceanu S7.

Co jeszcze?

Wprawdzie konkurencyjne firmy oferujące abonamentowy dostęp do prywatnej opieki zdrowotnej (jak te wymienione na samym początku) mają wiele ofert dla różnych grup klientów, to jest rzeczą oczywistą, że niektóre z nich są lepsze od S7 a inne gorsze. Albo dopasowane do innego rodzaju klienta.

Przykład:

Najbardziej rozpoznawalna firma „zdrowotna” w Polsce czyli PZU ma pakiety medyczne, które są zdecydowanie tańsze od S7 (to trzeba powiedzieć jasno), ale… trzeba w nich dopłacać 50% do każdej pojedynczej wizyty u specjalistów. Podkreślam: każdej wizyty.

To znaczy, że jeśli rzadko bywasz u lekarzy, to warto kupić pakiet PZU, ale musisz liczyć się z tym, że u każdego z lekarzy do którego pójdziesz w trakcie trwania pakietu, zapłacisz wtedy za wizytę np. 50 zł zamiast 100 zł, czy 100 zł zamiast 200. Jeśli w ciągu roku do lekarzy pójdziesz kilka razy i dodasz te kwoty opłat za wizytę, to okaże się, że jest to opcja o wiele wyższa od teoretycznie „droższego” S7 w którym… masz nielimitowany dostęp do specjalistów i NIE musisz ani grosza dopłacać do wizyt.

Warto to podkreślić.

Podsumowując: S7 Medical Company to biznes na „błękitnym oceanie”, ale to nie tak, że nie ma w Polsce konkurencji jeśli chodzi o sam produkt pakietów medycznych, bo konkurencja jest. Ale nie daje swoim pracownikom, partnerom ani sprzedawcom tak nieograniczonych możliwości łącznie z działaniem w marketingu sieciowym – jak S7.

Biznes na błękitnym oceanie – TAK. Produkt na błękitnym oceanie – NIE.

 

3 komentarze

  • Lubię Twoje konkretne artykuły Ola.

  • ale ściema z tym porównaniem do PZU
    pracuje w tej firmie od kilku lat i rzeczywiście najniższy pakiet uprawnia do zniżki -50% na prywatne wizyty lekarskie, ale koszt pakietu jest w graniach 5-15zł miesięcznie (w zalezności od firmy), natomiast pozostałe dają prawo do bezpłatnych wizyt ;]
    Zatem proszę nie wypowiadać się w temacie, na który nie posiada Pani wiedzy.
    pozdrawiam

    • Aleksandra Niedzielska

      Dziękuję za doprecyzowanie – kiedy ten artykuł był pisany, o pakietach medycznych PZU, które wtedy dopiero się pojawiły, informowała jedna gazeta (Wyborcza), i takie informacje się tam znalazły, a na infolinii PZU nikt nie potrafił nawet odpowiedzieć na pytanie czy w ogóle firma takie pakiety ma i za ile…:)
      Skoro jest Pan pracownikiem – może Pan swobodnie podać tutaj aktualne cenniki i opcje, które jak wiadomo z czasem w każdej firmie mogą się zmienić.

Dodaj komentarz