TheAdsTeam Shopping – najlepsze okazje? (sprawdzam!)

Platforma TheAdsTeam Shopping, w której wg zapowiedzi właścicieli można wyszukać sobie najlepsze okazje cenowe na różne produkty, istnieje już dość długo, ale dopiero teraz, gdy mieli już trochę czasu na rozwój, postanowiłam sprawdzić ile jest prawdy w prawdzie…

Czyli czy rzeczywiście poszukiwanie, porównywanie i kupowanie produktów przez TheAdsTeam Shopping jest opłacalne. Bójcie się – robię przegląd !

Na początek: Platforma zakupowa TheAdsTeam Shopping poza m.in hotelami i tanimi lotami (rezerwacje online), oferuje też szereg produktów do kupienia m.in przez takich partnerów serwisu jak:
partnerzy theadstem

 

Na start porównamy sobie ceny kilku produktów z różnych kategorii i zobaczymy jakie „okazje cenowe” ma TheAdsTeam, a jakie „sieć”.

TheAdsTeam Shopping – idziemy na zakupy

Produkt nr 1:

Jako osoba spędzająca czas przed komputerem, wpisuję w wyszukiwarkę to, co od razu przychodzi mi do głowy. Hasło: Laptop. Mieli, mieli i…ups? Chyba poszłam za szeroko, bo w wynikach na pierwszej stronie: kupa kabli, zasilaczy , ładowarek i żadnego laptopa. Strona druga wyników:  to samo. Zgodnie z moimi statystykami (kiedyś bawiłam się trochę w SEO), na stronę trzecią prawie nikt nie wchodzi. No to doprecyzuję hasło. Zmieniamy na „laptop dell”. Zero wyników. „Laptop Asus”? Zero wyników.

Wynik testu: no niestety, nie znajdę tu sobie porównania cen laptopów. Czarna rozpacz.

 

Produkt nr 2:

Okulary. Jesteśmy na stronie anglojęzycznej, więc hasło „glasses”. Szukam. Co my tu mamy w wynikach? Ooo tym razem sporo rzeczy. Okulary John Lewis, Burberry, Vogue, Ray-Ban, Prada.

No niech tam, sprawdzę Ray-Ban. Takie z zielonymi szkłami, nazwa: Ray-Ban RB4105 Wayfarer Folding Sunglasses, Black/Green, Flash Lenses (…marketingowo mogłyby dobrze wyjść na zdjęciach) 😉 Klikam Visit Store – i idę sprawdzić w jakich sklepach je dostanę i w jakiej cenie. Ooo… zanim pokazały mi się sklepy wyskoczyło okienko, które poinformowało mnie, że jestem w Polsce (szpiegi jedne) i że dostawa potrwa 5-7 dni. Miło wiedzieć na starcie, mniej niespodzianek na koniec zamówienia. Ok, potwierdzam i idę dalej.

Przeniosło mnie do sklepu firmowego John Lewis, gdzie mogę je dostać w cenie 170 €  i zdecydować czy nie chcę jednak innych szkieł niż zielone.
Czyli 170 € + 10€  dostawa = 180 €, a przeliczając na kurs funta i euro na dziś  daje to 720 zł. Matko i córko jakie te Ray-Bany są drogie!

Zaraz sprawdzę czy w sieci poza TheAdsTeam Shopping nie znajdę taniej hehehh. Wujku Google – nadchodzę!

Nazwa wpisana, szukam, szukam. Najpierw firmowy sklep RayBan, w którym podziękowali mi za obecność bo jestem z Polski i u nich kupić nie mogę. Ale przekierowali na adres firmowego sklepu u nas. Całe szczęście, bo już poczułam się jak obywatel świata gorszej kategorii… 10 minut szukania po modelach i ….mam! Te same okulary koszt 646 zł. Koszt wysyłki? Bezpłatna.

Różnica w cenie: 74 zł na plus firmowego Ray-bana w Polsce i minus platformy TAT (uuuu). Wiem, wiem, jeśli kupię je w TheAdsTeam, to firma dostanie za to prowizję, która zasili zewnętrzne źródła reveshare TAT (na czym mi zależy). Ale… jest 74 zł różnicy. No akurat trafiłam na taki produkt, ściemniać nie będę 🙂

 

Produkt 3:

Dla odmiany inna strategia, przejrzę co mają w różnych kategoriach zakupowych, może coś mi wpadnie w oko. Od końca:)

XL Moto – gadżety dla motocyklistów. Bardzo dużo rzeczy, spory wybór. Chybił trafił: takie oto buty sprawdzimy:  Alpinestars SMX-6 Vented Moto Boots Black, klikam i … komunikat:

No niestety, nie ma tych butów, mimo że fotka widniała wśród produktów. System podpowiada mi okulary… tyle, że ja chciałam buty.

Inny produkt, kask na motor: Airoh Twist Helmet Strange Blue. Ups. Ten sam komunikat
Może inna kategoria? Od góry: Dzieci i dla dzieci. Kilka podkategorii do wyboru, strzelam: dział dzieci – zdrowie i uroda. Wyniki: ” Baby Health & Care ” – okrągłe zero. Znów spudłowałam, nic tu nie ma.

Inna kategoria? Konsole, gry i zabawki. Znalezionych produktów: ZERO.

Ok, to jeszcze ostatnia szansa, Sport i Fitness. Camping. Dużo produktów zajawkowych na pierwszej stronie. Klikam scyzoryk wielozadaniowy. Komunikat: oopss.. nie znaleźliśmy, ale mamy okulary… Latarka? Komunikat: oopss.. nie znaleźliśmy, ale mamy okulary…

Ok, jako potencjalny klient już się zniechęciłam, aczkolwiek zapamiętam, że są okulary.

Wnioski: nie wiem czy komuś chciałoby się przekopywać przez wszystkie kategorie gdyby doszedł do tego punktu, co ja, ale jedno jest pewne: w TheAdsTeam shopping platform z pewnością znajdziemy OKULARY. Niekoniecznie najtańsze, bo na pierwszej stronie wyników google trafiłam lepsze ceny, no ale… są.

 

Opuszczam zakupy i przechodzę do zakładki HOTELE.

Może sobie chociaż hotel gdzieś super okazyjnie zarezerwuję? Wg opisu porównywarka hoteli TheAdsTeam łączy w sobie oferty samych szyszek: Booking, Accor Hotels, HotelTravel, LateRooms, BestWestern, Expedia itd.

W szukajkę wpisuję: Londyn ( ooo mam podgląd że jest ponad 6 tysięcy hoteli), termin jak na majówkę, 2 dorosłe osoby w 1 pokoju. Szukam!  Kurczę, trochę się spóźniłam, na majówkę już 60% zarezerwowana. No tak.. w takich terminach szuka się wcześniej, ale niech będzie, brnę dalej. Zawężam wyniki do hoteli 2 gwiazdki. Pierwszy z brzegu 944 zł za 5 nocy. Nie jest źle! W Londynie, dla 2 osób? Mega, idę zobaczyć „deale”. Ups. Niestety tego za 944 już nie ma. Najtańszy: 1133 zł (czyli wychodzi od osoby za nockę po 113 zł). No to też dramatu nie ma.

Sprawdzę co by było gdybym poszukała bezpośrednio na bookingu 😉 (cwaniak)
Identyczne kryteria. 11 wyników. I najtańszy… Hotel za 931 zł. Hehhe

Różnica w cenie: 202 zł na plus Bookingu i minus platformy TAT (uuuu). Wiem, wiem, jeśli zarezerwuję ten nocleg w TheAdsTeam, to firma dostanie za to prowizję, która zasili zewnętrzne źródła reveshare TAT (na czym mi zależy).

Ale… jest 202 zł różnicy, przy pierwszym poszukiwaniu z brzegu i identycznych kryteriach. Kurczę, a naprawdę mi zależało, żeby dowieść, że w należącej do TheAdsTeam platformie zakupowej można znaleźć fajniejsze ceny (nie tracąc na to połowy dnia).

Opuszczam hotele i przechodzę do zakładki Loty

Może sobie polecę do brata na wakacje. Mieszka w UK, syn mu rośnie, dobrze, żeby ciotki nie zapomniał 🙂

Szukam! Masa wyników, odhaczam przesiadki, bo wiem, że są loty bezpośrednie więc nie będę się męczyć. Ooo jest! Niezła cena, 78 funtów w dwie strony, WIZZair. Super, dla mnie ok.

Idę dalej, przerzuciło mnie do rezerwacji a tam cena 90$ w dwie strony, czyli jeszcze o 20 zł taniej (ok 360 zł).

Za tyle to bym na sto procent do baku nie nalała, na dwie strony PL-UK, UK-PL 😉

Ale cwaniak oczywiście sprawdzi bezpośrednio w WIZZair 😉 Te same kryteria. Cena w dwie strony: 338 zł. No to różnica niewielka, ale jest: 22 zł na plus WIZZair. No ale tyle to akurat nie boli, więc zarezerwowałabym przez TheAdsTeam – żeby dorzucić się do revsherowej puli.

 

Wnioski:

TheAdsTeam Shopping – wciąż mało produktów do kupienia, przy poszukiwaniach dosłownie się zmęczyłam. Ale na pewno możecie kupić okulary… 😉

TheAdsTeam Hotels – bardzo duży wybór, fajnie to wygląda, ale różnica w cenie jest i to nie na plus TAT. Przynajmniej z mojego przeglądu.

TheAdsTeam Flights – bardzo czytelnie i wyraziście zrobione, różnice w cenach w stosunku do bezpośredniego operatora lotów nie są duże, ale są – i to nie na plus TAT.

Gdybym miała coś kupić tylko dlatego, że chcę wesprzeć TheAdsTeam jako revshare, to z w/w byłyby to tylko bilety lotnicze.

Niestety – myślałam, że to porównanie wypadnie lepiej i będę mogła rzucić kilka cmoków i ach-ów, albo nawet coś kupić korzystając z platformy, ale no cóż, nie udało się.
Tak czy inaczej – i tak dorzucam się do zewnętrznego finansowania TheAdsTeam revshare, kupując w nim reklamy loginowe, i PTC (polecam!). No i korzystam z Akademii TAT, która również stanowi źródło zewnętrznego kopa $$$ dla reva.

A platforma shoppingowa? Ideałów nie ma 😉
.

4 komentarze

Dodaj komentarz